czwartek, 30 sierpnia 2012

O boże. :o

Ojej. ; o
127 wejść ! Jejku jak się cieszę. Nawet nie wiecie jak mnie to motywuję gdy widzę, że z dnia na dzień coraz więcej osób odwiedziło mojego bloga. Dziękuję ! : *

W ramach podziękowań, o to parę komiksów !

Z Louisem :

Ty: Lou, pomóż !
* nagle przybiega Louis i :

Lou: O co chodzi ? 
Ty : Nie mogę sięgnąć gazety. 
* Siedząc na krześle wyciągasz rękę w kierunku magazynu. Lou podaje ci ją, po czym krzyczy.:
Lou: Supermen ! 
* i wybiega, a ty śmiejesz się jak i również chłopcy, którzy cały czas siedzieli w salonie. :D

Z Liamem :

Ty : Liam, mam dość ! Musisz pozbyć się w końcu tej fobii ! 
Li: ( T.I. ) ale ja nie dam rady... To zbyt straszne... 
Ty: Li, dasz radę wierzę w ciebie ....
* wyciągasz coś z szafki . 
Li. WEŹ TO ODE MNIE ! 
Ty : Liam, TO TYLKO ŁYŻKA ! 

* wcisnęłaś mu ją do ręki, a ten z krzykiem rzucił nią i wybiegł. Reszta 1D śmiała się z niego razem z tobą. 

-------------------------------------------------------------------------

~ KONIEC. pa . < 3


Harry.

Fanką One Direction byłaś już od czasów X Factora. Wysyłałaś na nich `kupe` sms' ów. Cieszyłaś się kiedy zajęli 3 miejsce ..
* Masz 17 lat. Wraz z rodzicami mieszkasz w Londynie. Jednak pewnego dnia twoje życie zmieniło się o jakieś 360 stopni. Spacerowałaś wtedy po parku słuchając One Direction, a dokładnie Forever Young. Usiadłaś na ławce i zaczęłaś podśpiewywać piosenkę pod nosem. Nie zauważyłaś, że obok Ciebie siedzi jakiś nieznajomy chłopak przysłuchujący się Tobie.
- Masz bardzo ładny głos. odparł. Podskoczyłaś. Odwróciłaś głowę w jego stronę.
- Boże, ale mnie wystraszyłeś. powiedziałaś wyjmując słuchawki. - A tak po za tym mówiłeś coś? Słuchałam, no i wiesz... nie słyszałam. uśmiechnęłaś się lekko .
- Mówiłem, że masz ładny głos. odwzajemnił twój uśmiech. - A tak po za tym czego słuchałaś?
- Dziękuję. spuściłaś głowę, a twoje poliki oblała fala ciepła. - One Direction. Kocham ich. Są świetni. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- O miło mi. Widzę, że fanka. spojrzałaś na niego z wytrzeszczonymi oczami. Dopiero teraz dostrzegłaś te `loczki`, te oczy. Matko... Przecież, to był Harry Styles ! Przeklęłaś w myślach. Jak mogłaś go nie poznać ?!
- O Jezu... To ty.
- Tak, ja .
- Jak mi wstyd... nie poznałam cię. zgarnęłaś nerwowo grzywkę do tyłu.
- Ej, ale nie będziesz krzyczeć co nie ? spojrzał na Ciebie lekko wystraszony.
- Nie.. Nie należę do tych psycho fanek. zaśmiałaś się .
- To dobrze ... .
- No, a tak na marginesie jestem ( T.I. ).
przegadaliście jeszcze dobre 4 godziny. Bardzo dużo się o sobie dowiedzieliście. Ty opowiedziałaś mu o swojej rodzinie, a on o zespole karierze itd... . Zaproponował jutro spotkanie u niego. Zgodziłaś się bez wahania. Odprowadził Cię pod same drzwi twojego domu, a na pożegnanie dał buziaka w polik. Dałaś mu jeszcze swój numer telefonu i cała w skowronkach poszłaś do swojego pokoju. W pewnym momencie dostałaś sms' a od nieznanego nr.
` Cześć. Przyjadę po ciebie jutro o 11, może być ? Harry. xx. `.  Od razu odpisałaś :
` Hej. : ) . Pewnie, im wcześniej tym lepiej. ( T.I. ).xx `
Postanowiłaś położyć się już spać, aby jutro być wypoczęta. Nie przebierając się nawet przykryłaś się kołdrą i zasnęłaś w objęciach morfeusza ...
* Następnego dnia ... .
Obudziłaś się o 9. O dziwo wstałaś bezproblemowo, co było do Ciebie nie podobne. Zeszłaś na dół, na śniadanie postanowiłaś zjeść płatki z mlekiem. Wyjęłaś miskę wsypałaś do niej czekoladowe kulki i zalałaś je `białym płynem`. Po skończonym posiłku, poszłaś do siebie do pokoju. Z szafy wyjęłaś krótkie jeansowe spodenki z flagą Ameryki, białą, zwiewną koszulkę i białe vansy. Wzięłaś ubrania i poszłaś wziąć szybki prysznic. Następnie ubrałaś się, rozczesałaś włosy i krótko mówiąc wykonałaś `poranną toaletę` . Ponownie zeszłaś na dół. Było za 5, 11. Strasznie się denerwowałaś, w końcu już niedługo miałaś poznać swoich idoli. Rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Pośpiesznie podeszłaś do nich i otworzyłaś je. W progu stanął Harry. Uśmiechnęłaś się szeroko:
- Hej .
- Cześć, to jak gotowa ?
- Jak jeszcze nigdy. odpowiedziałaś i wyszłaś zamykając za sobą drzwi. Na miejscu byliście po jakiś 15 minutach . Do domu chłopaków nie było, aż tak daleko. Weszliście do środka i poszliście do salonu. Na kanapie siedziała pozostała 4 . Harry odchrząkną i w tym momencie ich spojrzenia powędrowały w waszym kierunku.
- A więc to ty zawróciłaś w głowie naszemu Harremu. uśmiechnął się promiennie Louis. - Wczoraj buzia mu się nie zamykała. Opowiadał jaka to jesteś cu... nie dokończył, ponieważ podszedł do niego loczek i zasłonił mu usta dłonią . Tomlinson ugryzł go, a ten od razu zabrał rękę z jego buzi. Z obecnej sytuacji skorzystał Niall. Popchnął Harrego prosto na Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry.
- No całuj ! Krzyknął Horanek, a on nieśmiało musnął twoje wargi. - I.... ponaglał go blondyn.
- Wiem, że to trochę wcześnie, ale jeśli nie powiem Ci teraz to te głąby nie dadzą mi spokoju. No więc... Kocham Cię i chcę żebyś ze mną była.. spuścił głowę . Ty tylko złapałaś go za brodę i unosząc jego głowę ponownie złączyłaś wasze usta. Chłopcy zaczęli bić wam brawo i gratulować. Od tej pory już zawsze byliście razem. ♥
-----------------------------------------------------------------------------------
~ To już koniec imagina, no ale ...
Harry ! Spokojnie . : 3 


~ Więc tego imagina kompletnie spieprzyłam, nie jestem z niego zadowolona.... ale niech będzie. Dzisiaj dodam jakieś komiksy czy cuś. : d
Przepraszam za błędy ! .

wtorek, 28 sierpnia 2012

Zayn.

Z Zayn' em dla Blanki . : 3

Mieszkasz w Londynie w jednym domu wraz z One Direction. Znacie się już od 2 lat i bardzo się zaprzyjaźniliście, jednak ostatnio do Zayna zaczynasz czuć coś więcej niż tylko przyjaźń. Oczywiście nie powiedziałaś mu o tym, ponieważ bałaś się że on nie czuję tego co ty. Wie o tym tylko Harry. Pomaga Ci jak tylko może. ... Ty coraz bardziej zamykasz się w sobie, praktycznie cały czas siedzisz u siebie w pokoju. Serce Ci pęka gdy widzisz JEGO z inną. W końcu przestałaś w ogóle wychodzić, odzywać się, jeść... Całe dnie siedziałaś skulona na łóżku i płakałaś. Harry cały czas był przy tobie i starał się pomóc. Jednak widząc, że nie poprawia ci się, a wręcz pogarsza nie wytrzymał i postanowił iść `pogadać` z Zaynem. Siedział na kanapie w salonie.... Styles podszedł do niego i zaczął się drzeć :
- To wszystko twoja wina !
- Ale wyluzuj... o co ci chodzi ? spytał zdziwiony zachowaniem przyjaciela.
- Blanka... Ona przez ciebie się taka zrobiła ! To już nie ta sama tętniąca życiem dziewczyna !
- Ale jak... moja wina, co ja zrobiłem ?
Harry parsknął z irytacją  :
- Jak to kurwa nie wiesz ? Ty serio jesteś taki ślepy nie widzisz jak ona na Ciebie patrzyła !? Zakochała się w Tobie, ale bała ci się powiedzieć, jednaj nieświadomie dawała Ci znaki. Jaki ty ślepy.... . cały czas zabijał go wzrokiem. Kiedy oni kłócili się ty akurat schodziłaś po schodach, jednak postanowiłaś się zatrzymać i posłuchać o co te krzyki.
- Serio ? Ja.... ja też ją kocham. powiedział zrezygnowany . - Nie wiedziałem jak jej to powiedzieć, wiesz, że nie jestem najlepszy w te klocki. ... Dlatego sprowadzałem te wszystkie dziewczyny. Myślałem, że zapomnę o niej, że znajdę jakiejś jej cechy w nich. Ale zamiast zapomnieć... ja zakochiwałem się w niej coraz bardziej.... Wtedy stanęłaś w drzwiach do salonu z wytrzeszczonymi oczami. Wzrok chłopaków powędrował w twoim kierunku. Speszona uciekłaś z powrotem na górę i trzasnęłaś drzwiami.
- Idź do niej . powiedział łagodnym głosem Harry. Zayn tylko kiwnął głową i ruszył w kierunku twojego pokoju. Uchylił lekko drzwi i wszedł .
- Mogę ?
- I tak już wszedłeś więc zostań. mruknęłaś .
- Słuchaj... Ja już wiem o wszystkim. Położył się obok Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry. Mogłaś poczuć jego ciepły oddech na swoim policzku.
- I chcę żebyś wiedziała, że ja czuję to samo. powiedział patrząc ci w oczy.. a po chwili zbliżył się do ciebie i pocałował cię . Odwzajemniłaś oczywiście pocałunek . Kiedy odsunął się kontynuował to co zaczął .
- Bądź ze mną. Obiecuję, że już nigdy, przenigdy cię nie zranię. Ty tylko kiwnęłaś głową na tak i ponownie złączyłaś wasze usta w namiętnym pocałunku. Po chwili obaj zasnęliście wtuleni w siebie. Od tej chwili byliście nie rozłączni...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
~ Koniec ! No to z kim następną, hm ? : 3

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

krótkie komiksy.

~ hehesz, dzisiaj to już 3- cia notka , o lol . xd . No, ale ok .

1. Ty- Lou, nudzi mi się, poróbmy coś.
    Lou *        

 
Ty- Lou....
* Nie dokończyłaś, ponieważ Louis przerzucił Cię przez ramię i zaniósł do sypialni, gdzie spędziliście upojną noc. ♥

2. Harry- No, ale czemu nie mogę wziąć ze sobą Larrego ?!
Ty- Haroldzie, nie będziemy brać ze sobą kota na wakacje !
Harry - No, ale ...
Ty - No dobra ... wygrałeś . ! 
Harry : 

3. Niall - Zayn debilu wyłaź w końcu z tej łazienki !
Zayn - Hej stary . 
Niall : Skoro ty jesteś tu, to kto jest w łazience.?










Zayn - ( T.I ) .
Niall - No chyba, że tak. MYJ SIĘ SPOKOJNIE SKARBIE, POCZEKAM !
Zayn - Co za chłopak .

4. * Jesteś w kuchni i właśnie gotujesz zupę dla chłopaków gdy przychodzi  do Ciebie Liam.
Li : Pomóc ci jakoś ?
Ty : Możesz wziąć te łyżki i ...
Li: CO ?!











Ty : Dobra Li, zamówimy pizze ...

5. Ty : ZAYN ! OBIECAŁEŚ, ŻE JUŻ NIE BĘDZIESZ PALIŁ !
* siadasz obrażona na kanapie .
Zayn : Przepraszam kochanie już nie będę .
* Klęka przed tobą +











Ty : No dobrze ... Wygrałeś .
Zayn :













Ja zawsze wygrywam ! : D
* i pocałował cię .
-------------------------------------------------------------------------------------------
KONIEC NA DZIŚ ! : 3

Niall. cz.II

NIALL CZ. II . :

Następnego dnia obudziłaś się około 10. O dziwo wstałaś bezproblemowo i cała w skowronkach zeszłaś na śniadanie. Twój entuzjazm zauważyła Isabella.
- O, a co ty dzisiaj taka wesolutka ? spytała podając ci jajecznicę .
- Hm, a tak jakoś. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- No dobrze, dobrze. Nie wnikam. zaśmiała się. - Mam nadzieję, że dzisiaj o 18 nie masz żadnych planów ...
- Nie, nie mam. O 14 wychodzę to do 18 powinnam wrócić, a co ? spojrzałaś na ciotkę unosząc pytająco prawą brew.
- Zaprosiłam naszych sąsiadów na kolację .
- Aha, spoko. skończyłaś jeść, a talerz włożyłaś do zmywarki, po czym poszłaś do siebie i włączyłaś laptopa, którego wzięłaś ze sobą z Polski. Sprawdziłaś Twittera i Facebooka. Nic ciekawego się nie działo. Na Facebook' u popisałaś ze znajomymi z Polski i około 13 wyłączyłaś komputer i zaczęłaś się szykować. Z szafy wyjęłaś koszulkę, miętowe rurki, granatową marynarkę z podwijanymi rękawami i do tego czarne szpilki. Wzięłaś szybki prysznic, umalowałaś się, założyłaś wcześniej naszykowane rzeczy i wyszłaś. Niall już na Ciebie czekał. W ręku trzymał bukiet białych tulipanów. Podeszłaś do niego, a on na powitanie pocałował cię w policzek i podał kwiaty .
- Dziękuję, nie musiałeś. czułaś jak twoje poliki oblały rumieńce .
- Słodko wyglądasz jak się rumienisz.
- Gdzie idziemy ?
- Przejdziemy się po parku, co ty na to ?
- Okej. uśmiechnęłaś się szeroko i ruszyliście przed siebie. Zauważyłaś, że Niall próbuje złapać cię za rękę. Od początku spotkania jakoś się denerwował. Widząc jak biedak `męczy się` sama ujęłaś jego dłoń i spojrzałaś na niego. Na jego twarzy zagościł promienny uśmiech. Postanowiliście zrobić sobie `przystanek` przy fontannie. Usiedliście na brzegu murku co chwila nieśmiało spoglądając na siebie. Nagle Niall wstał. Był jeszcze bardziej zdenerwowany niż na początku.
- Dobra, ja już nie mogę ! Odkąd tylko cię zobaczyłem, poczułem coś, czego do tej pory nie znałem. Ja po prostu... Kocham Cię ! ostatnie słowa mocno zaakcentował, wręcz wykrzyczał. Ty siedziałaś i patrzyłaś na niego z otwartą buzią. Niall tylko westchnął.
- Rozumiem, że .... to pewnie dla Ciebie za wcześnie i .... i ... nie czujesz tego co ja. spuścił zrezygnowany głowę, a ty wstałaś i podeszłaś do niego. Chwyciłaś go za brodę i `podniosłaś` mu głowę tak by patrzył ci prosto w oczy.
- Niall... Ja od zawsze Cię kochałam. W zespole byłeś moim ulubieńcem, ale ja i tak kochałam Cię nie jako tego sławnego Horana , tylko jako normalnego chłopaka. uśmiechnęłaś się lekko, a on odwzajemnił twój uśmiech. Pocałował Cię czule .
- Czyli uczynisz mi ten zaszczyt i będziesz moją dziewczyną ? ty tylko kiwnęłaś głową i powiedziałaś bezgłośne tak i ponownie pocałowałaś go. Poszliście do Ciebie, kompletnie zapomniałaś o kolacji, było już 15 po 18. Kiedy byliście już na miejscu przywitała was jakaś nieznajoma kobieta, bynajmniej dla ciebie .
- Mama ?! zdziwił się Niall . Wtedy weszła twoja ciocia i zaśmiała się .
- Widzę, że wy już się znacie ja pogadam sobie na dole z mamą Niall' a, a wy idźcie do góry gołąbeczki . uśmiechnęła się lekko .
- Hmm.. A może poszlibyśmy do mnie i zapoznałbym Cię z chłopakami ? kiwnęłaś głową na tak i wyszliście. Uprzedziliście, twoją ciocie że możesz nie wrócić na noc. Po chwili byliście już w domu 1D . Chłopcy od razu cię zaakceptowali i polubili.

*  Nadal jesteś z Niall' em. Mieszkasz w jednym domu razem z zespołem. Trzy miesiące temu odbył się ślub twój i Nialla. Jesteś w 2 miesiącu ciąży. Niall jest bardzo dumny z tego że zostanie ojcem, a reszta zespołu.... wujkami . Postanowiliście, że córeczkę nazwiecie Julka, a jeśli urodzi się synek będzie miał na imię Larry . < 3
-----------------------------------------------------------------------------------------------

Konieeeeec. ! x d . Z kim następny imagin ? : D .
Dzisiaj dam jeszcze komiksy jakieś, bo mi się nudzi. XD

Powitanie + imagin z Niallem.

~ Hej . Na tym blogu bd pisała przeróżne imaginy. Tak... `brałam i rwałam` się do pisania opowiadania... jednak nic z tego nie wyszło, mam nadzieję, że teraz będzie inaczej. Pozdrawiam !

-----------------------------------------------------------------------------------
IMAGIN Z NIALLEM ( cz. I ) . :

W końcu nadszedł długo oczekiwany przez Ciebie okres wakacyjny. Tego roku miałaś polecieć do Londynu na całe 2 miesiące do swojej ciotki. Cieszyłaś się jak nigdy w życiu, byłaś Directionerką, marzyłaś o tym by spotkać kiedyś swoich idoli, a w Londynie było to najbardziej prawdopodobne. (...)
* Dzień wyjazdu...
Spakowana byłaś już od jakiegoś tygodnia, aż w końcu nadszedł ten długo oczekiwany przez Ciebie dzień. Twój tata zniósł twoje walizki na dół, po czym zaniósł je do bagażnika. Ty w tym czasie żegnałaś się z mamą. Ta rozpłakała się .
- Mamo, jadę tylko na dwa miesiące, a do tego nie będę tam sama ! powiedziałaś przytulając ją. Po 10 minutach byłaś już w drodze na lotnisko. Na miejscu byliście po około 20 minutach. Pożegnałaś się z ojcem i poszłaś na odprawę. Ani się obejrzałaś, a byłaś już w samolocie. Założyłaś słuchawki i puściłaś swój ulubiony utwór One Direction- Forever Young. Nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś. (..) Obudziła Cię Stewardesa informując iż już lądujecie i należy zapiąć pasy. Też tak zrobiłaś... Po chwili wyszłaś z samolotu i zaczęłaś się rozglądać za twoją ciocią, Isabellą. Gdy w końcu ją zauważyłaś, podbiegłaś do niej i rzuciłaś jej się na szyję.
- Ale wyrosłaś i wyładniałaś mi dziewczyno . powiedziała do Ciebie pełna zachwytu ciotka . Po 20 minutach odebrałaś walizki i ruszyliście do domu Isabelli. Zza okna samochodu podziwiałaś widoki, które aż zapierały dech w piersiach. Przejeżdżaliście niedaleko Big Bena, widziałaś London Eye i Tower Bridge. W końcu zatrzymaliście się przy dużym, białym domu. wyszłaś z uśmiechem na twarzy, ciocia pomogła ci z walizkami, a gdy byłyście już w środku zaprowadziła Cię do twojego tymczasowego pokoju. `Rzuciłaś` bagaż na łóżko i zeszłaś na dół gdzie czekała już na ciebie ciocia z talerzem kanapek i szklanką ciepłej herbaty.
- Mam dla ciebie niespodziankę . uśmiechnęła się do Ciebie Bella.
- Jaką ?
- Dowiesz się w swoim czasie.
wywróciłaś tylko oczami. Bardzo chciałaś wiedzieć co wykombinowała twoja ukochana ciocia. Po zjedzonym posiłku postanowiłaś wybrać się na spacer do pobliskiego parku. Założyłaś na nogi czerwone HD i wyszłaś. ( ... ) . Usiadłaś na jednej z ławek . Włożyłaś słuchawki do uszu i puściłaś One Direction- One thing. W pewnym momencie ktoś zajął miejsce obok Ciebie. Spojrzałaś ukradkiem na nieznajomego. Miał kaptur na głowie, ręce w kieszeni, a na nosie okulary przeciwsłoneczne. Odwrócił głowę w twoją stronę.
- Hej .
- Cześć. odpowiedziałaś nieśmiało.
- Co tu robisz, no wiesz... tak sama ?
- Siedzę. Przyjechałam tu na wakacje .
- Rozumiem. Może oprowadzić Cię po okolicy ?
- No nie wiem... nie znam Cię.
- W takim razie poznamy się. Jestem Niall. uśmiechnął się .
- ( T.I ) . Miło mi. No to możemy iść .
Poszliście na London Eye, potem oprowadził Cię jeszcze po najciekawszych miejscach w Londynie. Dużo dowiedzieliście się o sobie... Niestety, zrobiło się już późno i musiałaś wracać. Niall odprowadził Cię pod same drzwi .
- Dałabyś mi swój numer telefonu ? Bardzo miło mi się z Tobą rozmawiało.
- Pewnie. uśmiechnęłaś się i podałaś mu ciąg liczb. Wtedy chłopak zdjął kaptur i okulary. Uśmiechnął się i odszedł, a ty stałaś jak wryta... Boże, przecież to był Niall Horan ! Debilka ! Jak mogłaś go nie poznać ?! skarciłaś się w myślach i zrezygnowana weszłaś do domu i od razu poszłaś do swojego pokoju.... Około 23 dostałaś sms' a od nieznanego numeru :
` Cześć, to ja Niall. Mam nadzieję, że Cię nie obudziłem. Spotkamy się jutro o 14, w tym samym miejscu co dziś? Dobranoc. xx ` . Od razu, nie zwlekając ani chwili dłużej, odpisałaś mu:
` Hej, nie jeszcze nie spałam. : ) . Oczywiście, możemy się spotkać. To do zobaczenia i dobrej nocy. ( T.I ) xx ` . Nie mogłaś się powstrzymać i pisnęłaś, następnie `rzuciłaś` się na łóżku i zasnęłaś w objęciach morfeusza.
----------------------------------------------------------------------------------------------


~ No to by było na tyle . Dzisiaj może, powtarzam może dodam II część. : )