Następnego dnia obudziłaś się około 10. O dziwo wstałaś bezproblemowo i cała w skowronkach zeszłaś na śniadanie. Twój entuzjazm zauważyła Isabella.
- O, a co ty dzisiaj taka wesolutka ? spytała podając ci jajecznicę .
- Hm, a tak jakoś. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- No dobrze, dobrze. Nie wnikam. zaśmiała się. - Mam nadzieję, że dzisiaj o 18 nie masz żadnych planów ...
- Nie, nie mam. O 14 wychodzę to do 18 powinnam wrócić, a co ? spojrzałaś na ciotkę unosząc pytająco prawą brew.
- Zaprosiłam naszych sąsiadów na kolację .
- Aha, spoko. skończyłaś jeść, a talerz włożyłaś do zmywarki, po czym poszłaś do siebie i włączyłaś laptopa, którego wzięłaś ze sobą z Polski. Sprawdziłaś Twittera i Facebooka. Nic ciekawego się nie działo. Na Facebook' u popisałaś ze znajomymi z Polski i około 13 wyłączyłaś komputer i zaczęłaś się szykować. Z szafy wyjęłaś koszulkę, miętowe rurki, granatową marynarkę z podwijanymi rękawami i do tego czarne szpilki. Wzięłaś szybki prysznic, umalowałaś się, założyłaś wcześniej naszykowane rzeczy i wyszłaś. Niall już na Ciebie czekał. W ręku trzymał bukiet białych tulipanów. Podeszłaś do niego, a on na powitanie pocałował cię w policzek i podał kwiaty .
- Dziękuję, nie musiałeś. czułaś jak twoje poliki oblały rumieńce .
- Słodko wyglądasz jak się rumienisz.
- Gdzie idziemy ?
- Przejdziemy się po parku, co ty na to ?
- Okej. uśmiechnęłaś się szeroko i ruszyliście przed siebie. Zauważyłaś, że Niall próbuje złapać cię za rękę. Od początku spotkania jakoś się denerwował. Widząc jak biedak `męczy się` sama ujęłaś jego dłoń i spojrzałaś na niego. Na jego twarzy zagościł promienny uśmiech. Postanowiliście zrobić sobie `przystanek` przy fontannie. Usiedliście na brzegu murku co chwila nieśmiało spoglądając na siebie. Nagle Niall wstał. Był jeszcze bardziej zdenerwowany niż na początku.
- Dobra, ja już nie mogę ! Odkąd tylko cię zobaczyłem, poczułem coś, czego do tej pory nie znałem. Ja po prostu... Kocham Cię ! ostatnie słowa mocno zaakcentował, wręcz wykrzyczał. Ty siedziałaś i patrzyłaś na niego z otwartą buzią. Niall tylko westchnął.
- Rozumiem, że .... to pewnie dla Ciebie za wcześnie i .... i ... nie czujesz tego co ja. spuścił zrezygnowany głowę, a ty wstałaś i podeszłaś do niego. Chwyciłaś go za brodę i `podniosłaś` mu głowę tak by patrzył ci prosto w oczy.
- Niall... Ja od zawsze Cię kochałam. W zespole byłeś moim ulubieńcem, ale ja i tak kochałam Cię nie jako tego sławnego Horana , tylko jako normalnego chłopaka. uśmiechnęłaś się lekko, a on odwzajemnił twój uśmiech. Pocałował Cię czule .
- Czyli uczynisz mi ten zaszczyt i będziesz moją dziewczyną ? ty tylko kiwnęłaś głową i powiedziałaś bezgłośne tak i ponownie pocałowałaś go. Poszliście do Ciebie, kompletnie zapomniałaś o kolacji, było już 15 po 18. Kiedy byliście już na miejscu przywitała was jakaś nieznajoma kobieta, bynajmniej dla ciebie .
- Mama ?! zdziwił się Niall . Wtedy weszła twoja ciocia i zaśmiała się .
- Widzę, że wy już się znacie ja pogadam sobie na dole z mamą Niall' a, a wy idźcie do góry gołąbeczki . uśmiechnęła się lekko .
- Hmm.. A może poszlibyśmy do mnie i zapoznałbym Cię z chłopakami ? kiwnęłaś głową na tak i wyszliście. Uprzedziliście, twoją ciocie że możesz nie wrócić na noc. Po chwili byliście już w domu 1D . Chłopcy od razu cię zaakceptowali i polubili.
* Nadal jesteś z Niall' em. Mieszkasz w jednym domu razem z zespołem. Trzy miesiące temu odbył się ślub twój i Nialla. Jesteś w 2 miesiącu ciąży. Niall jest bardzo dumny z tego że zostanie ojcem, a reszta zespołu.... wujkami . Postanowiliście, że córeczkę nazwiecie Julka, a jeśli urodzi się synek będzie miał na imię Larry . < 3
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Konieeeeec. ! x d . Z kim następny imagin ? : D .
Dzisiaj dam jeszcze komiksy jakieś, bo mi się nudzi. XD
Dzisiaj dam jeszcze komiksy jakieś, bo mi się nudzi. XD

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz