~ Ojej. : o . Nie dodawałem żadnego imagina od września, boże.. Przepraszam was bardzo, ale byłam wręcz zawalona nauką. Postaram się to nadrobić, a teraz zapraszam was do mojego nowego bloga z opowiadaniem o 1D :
http://cause-you-stole-my-heart.blogspot.com/
Czytajcie, komentujcie, polecajcie! ♥
czwartek, 22 listopada 2012
wtorek, 25 września 2012
Louis. II
- Przepraszam, że musieliście czekać, problemy z komputerem. Oczywiście i ta część imagina jest dedykowana mojej przyjaciółce :
- Louis?! O nie... Ja wychodzę. syknęłaś i zmierzałaś już w kierunku drzwi, złapałaś za klamkę, jednakże zanim je otworzyłaś ktoś złapał cię za nadgarstek. Nie musiałaś odwracać się żeby wiedzieć kto to.
- Puść mnie. starałaś się panować nad sobą. Tyle czasu się nie widzieliście, ale nie zmienił się ani trochę. Gdzieś w środku ciągle był TYM dawnym Louisem, twoim najlepszym przyjacielem.
- Puszczaj. powtórzyłaś już trochę bardziej zirytowana. Wkurzała cię ta jego `nieugiętość`.
- Klaudia... Proszę. Pogadajmy. Odwróciłaś się do niego tak by spojrzeć mu prosto w oczy. Było w nich widać... smutek? Czy może tylko Ci się tak wydawało? Nie zaprzątając sobie tym dłużej głowy zaczęłaś swój monolog.
- O czym ty chcesz gadać, hm? Nie odzywasz się odkąd przeszedłeś dalej na kastingu i co? Chcesz tak po prostu pogadać!? Ja pierdole... Wiesz? Myślałam, że jesteś inny Louis. Zawsze powtarzałeś, że nigdy nie mnie nie zostawisz i co? Szkoda gadać. machnęłaś ręką, z twoich oczy biła złość, biło rozczarowanie, ale zarazem żal i może nawet smutek. Nie odpowiadał już dłuższą chwilę... Uśmiechnęłaś się tylko ironicznie i miałaś zamiar już wyjść, kiedy Louis odezwał się .
- Nie chciałem żeby to tak wyszło... Wtedy... Kiedy przeszedłem tak się ucieszyłem, że postanowiłem nie zmarnować tej szansy. Niestety tak mnie to wszystko pochłonęło, że nie zauważyłem jak tracę to co najważniejsze... Swoją najlepszą przyjaciółkę. westchnął ciężko kręcąc głową z rezygnacją. - Nie liczę na to, że mi to wybaczysz. Chcę tylko żebyś wiedziała, jak bardzo mi źle z tym jak postąpiłem, jak Cię potraktowałem... Przepraszam. Spojrzał na Ciebie tymi swoim pięknymi oczami, do których miałaś słabość. Były przeszklone. Widać, że z trudem powstrzymywał się żeby nie wybuchnąć płaczem. Milczałaś... Uśmiechnął się sztucznie i puścił twój nadgarstek, który do tej pory uporczywie trzymał.
- Louis... . rzuciłaś się mu na szyję, tak serio za bardzo za nim tęskniłaś by wszystko zepsuć tymi swoimi `fochami` . - Wybaczam ci. Milczał... nie docierały jeszcze do niego twoje wcześniejsze słowa. `Wybaczam Ci` . Uśmiechnął się szeroko i mocno objął unosząc delikatnie .
- Nawet nie wiesz jak się za Tobą stęskniłem !
- Haha, dobra puść mnie wariacie, starczy. zaśmiałaś się . Kompletnie zapomnieliście o chłopakach, a co dopiero o sesji . - Louis ... musimy zaczynać, sesja? Pamiętasz? zaśmiałaś się.
- No tak . również się zaśmiał i odwrócił w stronę Liama, Zayna, Nialla i Harrego. - Sorry chłopaki, zapomniałem o was . uśmiechnął się szeroko .
- No wiesz ... FOCH ! ŚPISZ DZISIAJ NA KANAPIE! Naburmuszył się Harry, co wyglądało bardzo zabawnie .
- Nie przepraszam, wybacz mi kochanie, już nie będę . wysunął dolną wargę .
- Dobra, wybaczam . zaśmiał się .
- Ekhem ... Chłopcy, możemy zaczynać ? Oni w ramach odpowiedzi tylko kiwnęli głowami... Po niecałej godzinie skończyliście. Udało Ci się zrobić masę super zdjęć .
- Idziemy gdzieś ? zapytał Liam .
- Wiecie ... Zgłodniałem . uśmiechnął się blondynek, a wszyscy zaczęli się śmiać . Wspólnie zadecydowaliśmy, że pójdziemy do Nandos. Po 10 minutach byliście na miejscu i złożyliście zamówienia. Oczywiście blond głodomorek zamówił najwięcej.
- Ej, a może jak zjemy pójdziemy do nas obejrzeć jakiś film, co ty na to Klaudia? Lou spojrzał na ciebie i uśmiechnął się .
- Chętnie . odpowiedziałas. Kiedy skończyliście jeść udaliście się do domu chłopaków. Gdy byliście w środku szczęka opadła ci z wrażenia. Nowocześnie urządzone wnętrze zrobiło na tobie niemałe wrażenie.
- To co oglądamy ? zapytał Harry .
- Może jakiś horror ? zaproponował Zayn . Nie było żadnego głosu przeciw więc Harry włączył jakiś pierwszy lepszy horror . W połowie filmu zasnęłaś, z głową opartą na kolanach Louisa. Tylko przez chwilę jeszcze czułaś jak Tomlinson kładzi cię po głowie ....
--------------------------------------------------------------
pisane na szybko , mam nadzieję że wybaczycie mi wszelkie błędy itp...
- Louis?! O nie... Ja wychodzę. syknęłaś i zmierzałaś już w kierunku drzwi, złapałaś za klamkę, jednakże zanim je otworzyłaś ktoś złapał cię za nadgarstek. Nie musiałaś odwracać się żeby wiedzieć kto to.
- Puść mnie. starałaś się panować nad sobą. Tyle czasu się nie widzieliście, ale nie zmienił się ani trochę. Gdzieś w środku ciągle był TYM dawnym Louisem, twoim najlepszym przyjacielem.
- Puszczaj. powtórzyłaś już trochę bardziej zirytowana. Wkurzała cię ta jego `nieugiętość`.
- Klaudia... Proszę. Pogadajmy. Odwróciłaś się do niego tak by spojrzeć mu prosto w oczy. Było w nich widać... smutek? Czy może tylko Ci się tak wydawało? Nie zaprzątając sobie tym dłużej głowy zaczęłaś swój monolog.
- O czym ty chcesz gadać, hm? Nie odzywasz się odkąd przeszedłeś dalej na kastingu i co? Chcesz tak po prostu pogadać!? Ja pierdole... Wiesz? Myślałam, że jesteś inny Louis. Zawsze powtarzałeś, że nigdy nie mnie nie zostawisz i co? Szkoda gadać. machnęłaś ręką, z twoich oczy biła złość, biło rozczarowanie, ale zarazem żal i może nawet smutek. Nie odpowiadał już dłuższą chwilę... Uśmiechnęłaś się tylko ironicznie i miałaś zamiar już wyjść, kiedy Louis odezwał się .
- Nie chciałem żeby to tak wyszło... Wtedy... Kiedy przeszedłem tak się ucieszyłem, że postanowiłem nie zmarnować tej szansy. Niestety tak mnie to wszystko pochłonęło, że nie zauważyłem jak tracę to co najważniejsze... Swoją najlepszą przyjaciółkę. westchnął ciężko kręcąc głową z rezygnacją. - Nie liczę na to, że mi to wybaczysz. Chcę tylko żebyś wiedziała, jak bardzo mi źle z tym jak postąpiłem, jak Cię potraktowałem... Przepraszam. Spojrzał na Ciebie tymi swoim pięknymi oczami, do których miałaś słabość. Były przeszklone. Widać, że z trudem powstrzymywał się żeby nie wybuchnąć płaczem. Milczałaś... Uśmiechnął się sztucznie i puścił twój nadgarstek, który do tej pory uporczywie trzymał.
- Louis... . rzuciłaś się mu na szyję, tak serio za bardzo za nim tęskniłaś by wszystko zepsuć tymi swoimi `fochami` . - Wybaczam ci. Milczał... nie docierały jeszcze do niego twoje wcześniejsze słowa. `Wybaczam Ci` . Uśmiechnął się szeroko i mocno objął unosząc delikatnie .
- Nawet nie wiesz jak się za Tobą stęskniłem !
- Haha, dobra puść mnie wariacie, starczy. zaśmiałaś się . Kompletnie zapomnieliście o chłopakach, a co dopiero o sesji . - Louis ... musimy zaczynać, sesja? Pamiętasz? zaśmiałaś się.
- No tak . również się zaśmiał i odwrócił w stronę Liama, Zayna, Nialla i Harrego. - Sorry chłopaki, zapomniałem o was . uśmiechnął się szeroko .
- No wiesz ... FOCH ! ŚPISZ DZISIAJ NA KANAPIE! Naburmuszył się Harry, co wyglądało bardzo zabawnie .
- Nie przepraszam, wybacz mi kochanie, już nie będę . wysunął dolną wargę .
- Dobra, wybaczam . zaśmiał się .
- Ekhem ... Chłopcy, możemy zaczynać ? Oni w ramach odpowiedzi tylko kiwnęli głowami... Po niecałej godzinie skończyliście. Udało Ci się zrobić masę super zdjęć .
- Idziemy gdzieś ? zapytał Liam .
- Wiecie ... Zgłodniałem . uśmiechnął się blondynek, a wszyscy zaczęli się śmiać . Wspólnie zadecydowaliśmy, że pójdziemy do Nandos. Po 10 minutach byliście na miejscu i złożyliście zamówienia. Oczywiście blond głodomorek zamówił najwięcej.
- Ej, a może jak zjemy pójdziemy do nas obejrzeć jakiś film, co ty na to Klaudia? Lou spojrzał na ciebie i uśmiechnął się .
- Chętnie . odpowiedziałas. Kiedy skończyliście jeść udaliście się do domu chłopaków. Gdy byliście w środku szczęka opadła ci z wrażenia. Nowocześnie urządzone wnętrze zrobiło na tobie niemałe wrażenie.
- To co oglądamy ? zapytał Harry .
- Może jakiś horror ? zaproponował Zayn . Nie było żadnego głosu przeciw więc Harry włączył jakiś pierwszy lepszy horror . W połowie filmu zasnęłaś, z głową opartą na kolanach Louisa. Tylko przez chwilę jeszcze czułaś jak Tomlinson kładzi cię po głowie ....
--------------------------------------------------------------
pisane na szybko , mam nadzieję że wybaczycie mi wszelkie błędy itp...
niedziela, 23 września 2012
Louis. I
Imagin dedykuję mojej przyjaciółce Klaudii, która siedzi teraz obok mnie i ciągle pyta czy nie zapomniałam o tej dedykacji . X DD . Macie jej TT : https://twitter.com/TrueFan1D1 . No dobra, możemy
Siedzisz w swoim pokoju, na łóżku porozwalane są zdjęcia z twojego dzieciństwa. Chwyciłaś jedną z
zaczynać . x d . :
fotografii, na której była dwójka dzieci, dokładniej chłopiec i dziewczynka. Odwróciłaś zdjęcie, z tyłu widniał napis : ` Klaudia i Louis. 5 urodziny Klaudii`. Tak dokładnie wiem co teraz myślicie, macie racje. To właśnie TEN Louis Tomlinson z One Direction. Znacie się praktycznie od zawsze. Niestety... wszystko co dobre zawsze ma swój koniec. Odkąd Lou i reszta chłopaków: Niall, Zayn, Harry i Liam odnieśli sukces w branży muzycznej, kompletnie straciłaś z nim kontakt.
* Teraz masz 18 lat i wyjechałaś do Londynu na studia fotograficzne.
Pewnego dnia na zajęcia wykładowca poprosił byś została chwilę po lekcjach, do głowy przyszła ci tylko jedna myśl. ` Co znowu przeskrobałam? ` . Zadzwonił dzwonek, chwyciłaś torbę i podeszłaś do biurka pana Raphael' a .
- O co chodzi ? spytałaś na pozór spokojnie, jednak w środku stresowałaś się... sama nie wiedziałaś czym, no ale stresowałaś...
- Hm... Sądzę, że ty jako jedyna z całej klasy nadajesz się do tego zadania....
- Em... Można jaśniej?
- Jeden z bardziej znanych magazynów potrzebuje fotografa... Nie mam żadnych innych dokładniejszych informacji, zakładam, że wszystkiego dowiesz się na miejscu. Oczywiście jeśli się zgodzisz wpłynie to na twoją ocenę końcową.
- Brzmi ciekawie. Zgadzam się. Kiedy ?
- Jutro o 13. Wyślą po Ciebie taksówkę, także nie musisz martwić się dojazdem.
- Aha, dobrze, więc do widzenia. ... I wyszłaś. (...). Cała w skowronkach weszłaś do kuchni i przygotowałaś sobie kanapkę. Z tego wszystkiego porządnie zgłodniałaś. Potem poszłaś zobaczyć co nowego w telewizji. Skakałaś po kanałach, aż w końcu postanowiłaś włączyć MTV. One Direction...
- Mogłam się tego spodziewać. powiedziałaś w myślach i wywróciłaś oczami. Nie chciałaś tego dłużej oglądać i po prostu wyłączyłaś telewizor. Na zegarku widniała już godzina 23, więc postanowiłaś się położyć, mimo iż jutro sobota. Chciałaś być wypoczęta i tyle. Poszłaś na górę, przebrałaś się i położyłaś. Po chwili już spałaś... . Nazajutrz obudziłaś się o 12.
- Mogłam się tego spodziewać. powiedziałaś w myślach i wywróciłaś oczami. Nie chciałaś tego dłużej oglądać i po prostu wyłączyłaś telewizor. Na zegarku widniała już godzina 23, więc postanowiłaś się położyć, mimo iż jutro sobota. Chciałaś być wypoczęta i tyle. Poszłaś na górę, przebrałaś się i położyłaś. Po chwili już spałaś... . Nazajutrz obudziłaś się o 12.
- Cholera. przeklęłaś i jak oparzona wyskoczyłaś z łóżka. Z szafy wyjęłaś miętowe rurki, biały t-shirt z nadrukami i niebieską marynarkę. Poszłaś do łazienki, wzięłaś szybki prysznic, wykonałaś poranną toaletę i ubrałaś się. Na nogi założyłaś jeszcze czarne conversy, chwyciłaś torbę gdzie schowałaś swój aparat i wyszłaś przed dom, zamykając za sobą drzwi. Na podjeździe czekała już taksówka. Weszłaś i po nie lada 15 minutach drogi byliście na miejscu, podziękowałaś za podwózkę i weszłaś do budynku. Na holu czekała na Ciebie redaktorka.
- Witaj . ucałowała cię w policzek na powitanie. - Chodź za mną .
- Dzień dobry . odpowiedziałaś i poszłaś za nią. Weszłyście do pomieszczenia znajdującego się na końcu korytarza. Gdy zobaczyłaś kogo będziesz fotografować szczęka opadła ci z wrażenia tak, że miałaś wrażenie, że dotyka ziemi .
- Dzień dobry . odpowiedziałaś i poszłaś za nią. Weszłyście do pomieszczenia znajdującego się na końcu korytarza. Gdy zobaczyłaś kogo będziesz fotografować szczęka opadła ci z wrażenia tak, że miałaś wrażenie, że dotyka ziemi .
- Klaudia ?! ......
---------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
Hahahahahahaha, jestem zua . * - * . Ale spoko, zaraz dam kolejną część . : 3
wtorek, 11 września 2012
...
O jeju ! : o
309 wejść, o matko, ale się cieszę . < 33
Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzali i odwiedzają bloga, jesteście wspaniali!
Martwi mnie tylko ilość komentarzy . : c
Strasznie ich mało, proszę komentujcie . !
PS. :
- Już jutro powinna dodać imagina nowa współ ! : 3
309 wejść, o matko, ale się cieszę . < 33
Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzali i odwiedzają bloga, jesteście wspaniali!
Martwi mnie tylko ilość komentarzy . : c
Strasznie ich mało, proszę komentujcie . !
PS. :
- Już jutro powinna dodać imagina nowa współ ! : 3
niedziela, 9 września 2012
Harry.
Yh... Zaczyna brakować mi weny... Przydałaby mi się jakaś współ na bloga . : )
Chętne ? Pisać w komentarzach, bądź na TT : https://twitter.com/TrueFanOneD
----------------------------------------------------------------------
Znasz się z chłopakami, z 1D już jakieś 3 lata. Od dwóch chodzisz z Harrym, a od roku mieszkacie razem. ...
Siedzisz wraz z Harrym i Liamem w salonie. Oglądacie Toy Story 3, gdy nagle do salonu zbiegają się pozostali .
- Dzisiaj idziemy na imprezę ! wykrzyknął Zayn unosząc ręce. ( DJ Malik . : ) . )
- Ja nie idę ... oznajmił im Harry obejmując Cię ramieniem i całując w polik. - Nie zostawię (T.I.) samej.
- Idź... Dawno nigdzie nie byliście razem. Zróbcie sobie taki... Męski wypad. uśmiechnęłaś się do niego .
- No dobra... Będę o 23 . pocałował cię jeszcze raz w polik i wyszli ...
* 22 .... Harry powinien być za godzinę, a tobie nudziło się, postanowiłaś włączyć laptopa i poprzeglądać portale plotkarskie. (...) Weszłaś na najpopularniejszą stronkę z plotkami, przeglądałaś najnowsze `wpisy`, aż nagle zauważyłaś coś, co przykuło twoją uwagę.
`Czyżby Harry Styles zdradzał swoją dziewczynę?` . Wytrzeszczyłaś oczy, które momentalnie zaszkliły ci się. Kliknęłaś w tytuł by dowiedzieć się więcej... Pisało tam, że niedawno widziano Harrego przy jednym z popularniejszych klubów obściskującego się z jakąś blondynką. Zeszłaś niżej... Pod wpisem widniało zdjęcie Loczka i owej dziewczyny. Z oczu popłynęły Ci łzy. Jak on mógł to zrobić? zapytałaś w myślach. Trzasnęłaś klapą od laptopa... Już chciałaś wyjąć walizkę i zacząć się pakować, kiedy naszła Cię myśl, Harry był twoim sercem... To było jasne, że między wami koniec. Straciłaś serce, a bez niego nie można przecież żyć. Poszłaś do łazienki, drzwi zostawiłaś otwarte na oścież, wszystko było Ci już obojętne. Z szafki wyjęłaś żyletkę... Usiadłaś przy wannie opierając się o nią plecami. Wzięłaś głęboki oddech i starannie, na przed ramieniu `wycięłaś` napis : Kocham Cię. Krew zaczęła spływać po twojej ręce, a ty tylko uśmiechnęłaś się. W tej samej chwili wrócili chłopcy.
- Jesteśmy ! krzyknął Liam. Jednak nie uzyskał odpowiedzi, więc powtórzył się... Znowu nic. Zaniepokojeni poszli na górę. Niall zobaczył, że drzwi od łazienki są otwarte. Wystraszył się nie na żarty, ale postanowił wejść tam. Stanął w progu i zamarł .
- (T.I.) ! . Krzyknął zrozpaczony i podbiegł do Ciebie. Chwilę po tym w tym samym pomieszczeniu znalazła się reszta zespołu. Wytrzeszczyli oczy i o mało co nie rozpłakali się... Tylko Harry nie wytrzymał i wybuchnął płaczem. Szczęście Liam wiedział co robić, ogarnął się i zaczął tamować krwawienie. Udało się. Harry zaniósł się do sypialni. Cały zespół czuwał.
* Obudziłaś się... Na początku wszyscy zaczęli skakać z radości, jednak potem uspokoili się.
- Czemu to zrobiłaś? spytał Louis. Westchnęłaś ciężko i podsunęłaś kolana pod brodę.
- Jak mogłeś? zignorowała pytanie Tomlinsona i spojrzałaś na Harrego. Jednak w tym spojrzeniu nie było widać miłości, nawet smutku, czy żalu. Jedna wielka nicość .
- Ale o co chodzi ? Co zrobiłem ? spytał zaskoczony. Prychnęłaś .
- Jeszcze się pytasz?! Nie udawaj niewiniątka! Ja wszystko wiem. Jesteś nic nie wartym dupkiem i tyle!
- (T.I.), chwila, spokojnie wytłumacz nam o co chodzi. powiedział Liam patrząc na ciebie z troską w oczach. Westchnęłaś .
- On... On. Zdradził mnie. głos ci się łamał, a oczy momentalnie zaszkliły.
- Co?! Nigdy nie mógłbym Cię zdradzić! Kocham cię! Rozumiesz?! Kocham! wykrzyknął zrozpaczony.
- Widziałam zdjęcie jak obściskujesz się z jakąś blondyną!
- Zaraz, co?! To nie tak! Ona się na mnie rzuciła, odepchnąłem ją! Do niczego między nami nie doszło!
- To prawda (T.I.) . potwierdził Liam. Nie wiedziałaś co zrobić, co powiedzieć. Jak w ogóle mogłaś pomyśleć, że Harry Cię zdradził ?! Wstałaś i rzuciłaś się mu na szyję .
- Przepraszam... szepnęłaś .
- Nie to ja przepraszam . I pocałowaliście się . Chłopcy odetchnęli z ulgą, a wy od tej pory znów jesteście szczęśliwi. Ta kłótnia umocniła wasz związek. Skoro zdołaliście przetrwać takie coś, przetrwacie wszystko . ♥
----------------------------------------------------------------------------------
Dupa, dupa, dupa . - . - . Jak pisałam na początku brakuje mi już weny i kompletnie nie mam pomysłów na nowe imaginy ... Eh. No trudno . ; /
Po za tym dziękuję wam za : 254 wejścia ! Jesteście wspaniali ! : >
Chętne ? Pisać w komentarzach, bądź na TT : https://twitter.com/TrueFanOneD
----------------------------------------------------------------------
Znasz się z chłopakami, z 1D już jakieś 3 lata. Od dwóch chodzisz z Harrym, a od roku mieszkacie razem. ...
Siedzisz wraz z Harrym i Liamem w salonie. Oglądacie Toy Story 3, gdy nagle do salonu zbiegają się pozostali .
- Dzisiaj idziemy na imprezę ! wykrzyknął Zayn unosząc ręce. ( DJ Malik . : ) . )
- Ja nie idę ... oznajmił im Harry obejmując Cię ramieniem i całując w polik. - Nie zostawię (T.I.) samej.
- Idź... Dawno nigdzie nie byliście razem. Zróbcie sobie taki... Męski wypad. uśmiechnęłaś się do niego .
- No dobra... Będę o 23 . pocałował cię jeszcze raz w polik i wyszli ...
* 22 .... Harry powinien być za godzinę, a tobie nudziło się, postanowiłaś włączyć laptopa i poprzeglądać portale plotkarskie. (...) Weszłaś na najpopularniejszą stronkę z plotkami, przeglądałaś najnowsze `wpisy`, aż nagle zauważyłaś coś, co przykuło twoją uwagę.
`Czyżby Harry Styles zdradzał swoją dziewczynę?` . Wytrzeszczyłaś oczy, które momentalnie zaszkliły ci się. Kliknęłaś w tytuł by dowiedzieć się więcej... Pisało tam, że niedawno widziano Harrego przy jednym z popularniejszych klubów obściskującego się z jakąś blondynką. Zeszłaś niżej... Pod wpisem widniało zdjęcie Loczka i owej dziewczyny. Z oczu popłynęły Ci łzy. Jak on mógł to zrobić? zapytałaś w myślach. Trzasnęłaś klapą od laptopa... Już chciałaś wyjąć walizkę i zacząć się pakować, kiedy naszła Cię myśl, Harry był twoim sercem... To było jasne, że między wami koniec. Straciłaś serce, a bez niego nie można przecież żyć. Poszłaś do łazienki, drzwi zostawiłaś otwarte na oścież, wszystko było Ci już obojętne. Z szafki wyjęłaś żyletkę... Usiadłaś przy wannie opierając się o nią plecami. Wzięłaś głęboki oddech i starannie, na przed ramieniu `wycięłaś` napis : Kocham Cię. Krew zaczęła spływać po twojej ręce, a ty tylko uśmiechnęłaś się. W tej samej chwili wrócili chłopcy.
- Jesteśmy ! krzyknął Liam. Jednak nie uzyskał odpowiedzi, więc powtórzył się... Znowu nic. Zaniepokojeni poszli na górę. Niall zobaczył, że drzwi od łazienki są otwarte. Wystraszył się nie na żarty, ale postanowił wejść tam. Stanął w progu i zamarł .
- (T.I.) ! . Krzyknął zrozpaczony i podbiegł do Ciebie. Chwilę po tym w tym samym pomieszczeniu znalazła się reszta zespołu. Wytrzeszczyli oczy i o mało co nie rozpłakali się... Tylko Harry nie wytrzymał i wybuchnął płaczem. Szczęście Liam wiedział co robić, ogarnął się i zaczął tamować krwawienie. Udało się. Harry zaniósł się do sypialni. Cały zespół czuwał.
* Obudziłaś się... Na początku wszyscy zaczęli skakać z radości, jednak potem uspokoili się.
- Czemu to zrobiłaś? spytał Louis. Westchnęłaś ciężko i podsunęłaś kolana pod brodę.
- Jak mogłeś? zignorowała pytanie Tomlinsona i spojrzałaś na Harrego. Jednak w tym spojrzeniu nie było widać miłości, nawet smutku, czy żalu. Jedna wielka nicość .
- Ale o co chodzi ? Co zrobiłem ? spytał zaskoczony. Prychnęłaś .
- Jeszcze się pytasz?! Nie udawaj niewiniątka! Ja wszystko wiem. Jesteś nic nie wartym dupkiem i tyle!
- (T.I.), chwila, spokojnie wytłumacz nam o co chodzi. powiedział Liam patrząc na ciebie z troską w oczach. Westchnęłaś .
- On... On. Zdradził mnie. głos ci się łamał, a oczy momentalnie zaszkliły.
- Co?! Nigdy nie mógłbym Cię zdradzić! Kocham cię! Rozumiesz?! Kocham! wykrzyknął zrozpaczony.
- Widziałam zdjęcie jak obściskujesz się z jakąś blondyną!
- Zaraz, co?! To nie tak! Ona się na mnie rzuciła, odepchnąłem ją! Do niczego między nami nie doszło!
- To prawda (T.I.) . potwierdził Liam. Nie wiedziałaś co zrobić, co powiedzieć. Jak w ogóle mogłaś pomyśleć, że Harry Cię zdradził ?! Wstałaś i rzuciłaś się mu na szyję .
- Przepraszam... szepnęłaś .
- Nie to ja przepraszam . I pocałowaliście się . Chłopcy odetchnęli z ulgą, a wy od tej pory znów jesteście szczęśliwi. Ta kłótnia umocniła wasz związek. Skoro zdołaliście przetrwać takie coś, przetrwacie wszystko . ♥
----------------------------------------------------------------------------------
Dupa, dupa, dupa . - . - . Jak pisałam na początku brakuje mi już weny i kompletnie nie mam pomysłów na nowe imaginy ... Eh. No trudno . ; /
Po za tym dziękuję wam za : 254 wejścia ! Jesteście wspaniali ! : >
poniedziałek, 3 września 2012
ekhem. : 3
Follow me ! https://twitter.com/TrueFanNiallH
podawajcie mi swoje TT w komentarzach, to też was zacznę `obserwować` . ♥
podawajcie mi swoje TT w komentarzach, to też was zacznę `obserwować` . ♥
Informacja+Imagin z Liamem.
Ta... nowy rok szkolny. Łuhu . - _ -
Eh. Niestety nie będę dodawać tak często notek jak ostatnio. Pewnie co tydzień czy jakoś tak...
Jak chcecie włączcie sobie Evanescene- My Immortal
Obudził się ... Pogładził miejsce obok siebie. Pusto. No tak, przecież już Cię nie ma. Odeszłaś... Usiadł zrezygnowany na łóżku, a twarz schował w dłonie. Zaczął cicho szlochać. Dużo razy próbował już odebrać sobie życie, jednak za każdym razem został uratowany. Nie miał już na nic siły. Bez Ciebie to w końcu już nie to samo. Byłaś jego sercem, które umarło, a przecież bez niego nie da się żyć, prawda ? Nagle ktoś zapukał do drzwi ....
- Wejść . mruknął pod nosem. Do pokoju weszli Niall, Zayn, Harry i Louis.
- Liam, wyjdź, zabaw się trochę . ( T.I ) nie chciałaby żebyś był smutny... usiadł obok niego blondynek i położył mu rękę na ramieniu.
- Ja... wiem... Ale nie potrafię, bez niej to już nie to samo. Nigdy nie będzie tak jak kiedyś. łamał mu się głos. spojrzał na Horana, jego oczy były popuchnięte od płaczu. pokiwał zrezygnowany głową i zaśmiał się ironicznie. Wstał i wyszedł trzaskając drzwiami . Z kuchni zabrał nóż i ruszył w kierunku cmentarza.
- Cześć. Przepraszam, że tak dawno u Ciebie nie byłem, ale musiałem przemyśleć sobie to i owo. W końcu zdecydowałem... Nie potrafię dłużej żyć ( T. I. ) . Kocham cię ... Mówiąc ostatnie słowa wziął nóż i wbił go sobie w serce. Wkoło niego była wielka kałuża krwi... A on? On umierał uśmiechając się. W pewnym momencie jak oparzeni, krzycząc podbiegli do niego chłopcy. Jednak był już za późno. Nie żył ... Zabił się by móc być przy niej już zawsze.
Zespół przestał istnieć ...
* Teraz Niall, Harry, Zayn i Louis mają już wnuków i często opowiadają im tą historie, o prawdziwej miłości . ♥ . Oni wiedzą, że ty i Liam ciągle jesteście i nie opuszczacie ich na krok choć minęło tyle czasu od ich śmierci...
------------------------------------------------------------------------------------------------
No to koniec . Jakoś wzięło mnie na napisanie smutniejszego imagina. Mam nadzieję, że się spodoba. : )
Eh. Niestety nie będę dodawać tak często notek jak ostatnio. Pewnie co tydzień czy jakoś tak...
Jak chcecie włączcie sobie Evanescene- My Immortal
Obudził się ... Pogładził miejsce obok siebie. Pusto. No tak, przecież już Cię nie ma. Odeszłaś... Usiadł zrezygnowany na łóżku, a twarz schował w dłonie. Zaczął cicho szlochać. Dużo razy próbował już odebrać sobie życie, jednak za każdym razem został uratowany. Nie miał już na nic siły. Bez Ciebie to w końcu już nie to samo. Byłaś jego sercem, które umarło, a przecież bez niego nie da się żyć, prawda ? Nagle ktoś zapukał do drzwi ....
- Wejść . mruknął pod nosem. Do pokoju weszli Niall, Zayn, Harry i Louis.
- Liam, wyjdź, zabaw się trochę . ( T.I ) nie chciałaby żebyś był smutny... usiadł obok niego blondynek i położył mu rękę na ramieniu.
- Ja... wiem... Ale nie potrafię, bez niej to już nie to samo. Nigdy nie będzie tak jak kiedyś. łamał mu się głos. spojrzał na Horana, jego oczy były popuchnięte od płaczu. pokiwał zrezygnowany głową i zaśmiał się ironicznie. Wstał i wyszedł trzaskając drzwiami . Z kuchni zabrał nóż i ruszył w kierunku cmentarza.
- Cześć. Przepraszam, że tak dawno u Ciebie nie byłem, ale musiałem przemyśleć sobie to i owo. W końcu zdecydowałem... Nie potrafię dłużej żyć ( T. I. ) . Kocham cię ... Mówiąc ostatnie słowa wziął nóż i wbił go sobie w serce. Wkoło niego była wielka kałuża krwi... A on? On umierał uśmiechając się. W pewnym momencie jak oparzeni, krzycząc podbiegli do niego chłopcy. Jednak był już za późno. Nie żył ... Zabił się by móc być przy niej już zawsze.
Zespół przestał istnieć ...
* Teraz Niall, Harry, Zayn i Louis mają już wnuków i często opowiadają im tą historie, o prawdziwej miłości . ♥ . Oni wiedzą, że ty i Liam ciągle jesteście i nie opuszczacie ich na krok choć minęło tyle czasu od ich śmierci...
------------------------------------------------------------------------------------------------
No to koniec . Jakoś wzięło mnie na napisanie smutniejszego imagina. Mam nadzieję, że się spodoba. : )
czwartek, 30 sierpnia 2012
O boże. :o
Ojej. ; o
127 wejść ! Jejku jak się cieszę. Nawet nie wiecie jak mnie to motywuję gdy widzę, że z dnia na dzień coraz więcej osób odwiedziło mojego bloga. Dziękuję ! : *
W ramach podziękowań, o to parę komiksów !
Z Louisem :
Ty: Lou, pomóż !
* nagle przybiega Louis i :
127 wejść ! Jejku jak się cieszę. Nawet nie wiecie jak mnie to motywuję gdy widzę, że z dnia na dzień coraz więcej osób odwiedziło mojego bloga. Dziękuję ! : *
W ramach podziękowań, o to parę komiksów !
Z Louisem :
Ty: Lou, pomóż !
* nagle przybiega Louis i :
Lou: O co chodzi ?
Ty : Nie mogę sięgnąć gazety.
* Siedząc na krześle wyciągasz rękę w kierunku magazynu. Lou podaje ci ją, po czym krzyczy.:
Lou: Supermen !
* i wybiega, a ty śmiejesz się jak i również chłopcy, którzy cały czas siedzieli w salonie. :D
Z Liamem :
Ty : Liam, mam dość ! Musisz pozbyć się w końcu tej fobii !
Li: ( T.I. ) ale ja nie dam rady... To zbyt straszne...
Ty: Li, dasz radę wierzę w ciebie ....
* wyciągasz coś z szafki .
Li. WEŹ TO ODE MNIE !
Ty : Liam, TO TYLKO ŁYŻKA !
* wcisnęłaś mu ją do ręki, a ten z krzykiem rzucił nią i wybiegł. Reszta 1D śmiała się z niego razem z tobą.
-------------------------------------------------------------------------
~ KONIEC. pa . < 3
Harry.
Fanką One Direction byłaś już od czasów X Factora. Wysyłałaś na nich `kupe` sms' ów. Cieszyłaś się kiedy zajęli 3 miejsce ..
* Masz 17 lat. Wraz z rodzicami mieszkasz w Londynie. Jednak pewnego dnia twoje życie zmieniło się o jakieś 360 stopni. Spacerowałaś wtedy po parku słuchając One Direction, a dokładnie Forever Young. Usiadłaś na ławce i zaczęłaś podśpiewywać piosenkę pod nosem. Nie zauważyłaś, że obok Ciebie siedzi jakiś nieznajomy chłopak przysłuchujący się Tobie.
- Masz bardzo ładny głos. odparł. Podskoczyłaś. Odwróciłaś głowę w jego stronę.
- Boże, ale mnie wystraszyłeś. powiedziałaś wyjmując słuchawki. - A tak po za tym mówiłeś coś? Słuchałam, no i wiesz... nie słyszałam. uśmiechnęłaś się lekko .
- Mówiłem, że masz ładny głos. odwzajemnił twój uśmiech. - A tak po za tym czego słuchałaś?
- Dziękuję. spuściłaś głowę, a twoje poliki oblała fala ciepła. - One Direction. Kocham ich. Są świetni. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- O miło mi. Widzę, że fanka. spojrzałaś na niego z wytrzeszczonymi oczami. Dopiero teraz dostrzegłaś te `loczki`, te oczy. Matko... Przecież, to był Harry Styles ! Przeklęłaś w myślach. Jak mogłaś go nie poznać ?!
- O Jezu... To ty.
- Tak, ja .
- Jak mi wstyd... nie poznałam cię. zgarnęłaś nerwowo grzywkę do tyłu.
- Ej, ale nie będziesz krzyczeć co nie ? spojrzał na Ciebie lekko wystraszony.
- Nie.. Nie należę do tych psycho fanek. zaśmiałaś się .
- To dobrze ... .
- No, a tak na marginesie jestem ( T.I. ).
przegadaliście jeszcze dobre 4 godziny. Bardzo dużo się o sobie dowiedzieliście. Ty opowiedziałaś mu o swojej rodzinie, a on o zespole karierze itd... . Zaproponował jutro spotkanie u niego. Zgodziłaś się bez wahania. Odprowadził Cię pod same drzwi twojego domu, a na pożegnanie dał buziaka w polik. Dałaś mu jeszcze swój numer telefonu i cała w skowronkach poszłaś do swojego pokoju. W pewnym momencie dostałaś sms' a od nieznanego nr.
` Cześć. Przyjadę po ciebie jutro o 11, może być ? Harry. xx. `. Od razu odpisałaś :
` Hej. : ) . Pewnie, im wcześniej tym lepiej. ( T.I. ).xx `
Postanowiłaś położyć się już spać, aby jutro być wypoczęta. Nie przebierając się nawet przykryłaś się kołdrą i zasnęłaś w objęciach morfeusza ...
* Następnego dnia ... .
Obudziłaś się o 9. O dziwo wstałaś bezproblemowo, co było do Ciebie nie podobne. Zeszłaś na dół, na śniadanie postanowiłaś zjeść płatki z mlekiem. Wyjęłaś miskę wsypałaś do niej czekoladowe kulki i zalałaś je `białym płynem`. Po skończonym posiłku, poszłaś do siebie do pokoju. Z szafy wyjęłaś krótkie jeansowe spodenki z flagą Ameryki, białą, zwiewną koszulkę i białe vansy. Wzięłaś ubrania i poszłaś wziąć szybki prysznic. Następnie ubrałaś się, rozczesałaś włosy i krótko mówiąc wykonałaś `poranną toaletę` . Ponownie zeszłaś na dół. Było za 5, 11. Strasznie się denerwowałaś, w końcu już niedługo miałaś poznać swoich idoli. Rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Pośpiesznie podeszłaś do nich i otworzyłaś je. W progu stanął Harry. Uśmiechnęłaś się szeroko:
- Hej .
- Cześć, to jak gotowa ?
- Jak jeszcze nigdy. odpowiedziałaś i wyszłaś zamykając za sobą drzwi. Na miejscu byliście po jakiś 15 minutach . Do domu chłopaków nie było, aż tak daleko. Weszliście do środka i poszliście do salonu. Na kanapie siedziała pozostała 4 . Harry odchrząkną i w tym momencie ich spojrzenia powędrowały w waszym kierunku.
- A więc to ty zawróciłaś w głowie naszemu Harremu. uśmiechnął się promiennie Louis. - Wczoraj buzia mu się nie zamykała. Opowiadał jaka to jesteś cu... nie dokończył, ponieważ podszedł do niego loczek i zasłonił mu usta dłonią . Tomlinson ugryzł go, a ten od razu zabrał rękę z jego buzi. Z obecnej sytuacji skorzystał Niall. Popchnął Harrego prosto na Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry.
- No całuj ! Krzyknął Horanek, a on nieśmiało musnął twoje wargi. - I.... ponaglał go blondyn.
- Wiem, że to trochę wcześnie, ale jeśli nie powiem Ci teraz to te głąby nie dadzą mi spokoju. No więc... Kocham Cię i chcę żebyś ze mną była.. spuścił głowę . Ty tylko złapałaś go za brodę i unosząc jego głowę ponownie złączyłaś wasze usta. Chłopcy zaczęli bić wam brawo i gratulować. Od tej pory już zawsze byliście razem. ♥
-----------------------------------------------------------------------------------
~ To już koniec imagina, no ale ...
* Masz 17 lat. Wraz z rodzicami mieszkasz w Londynie. Jednak pewnego dnia twoje życie zmieniło się o jakieś 360 stopni. Spacerowałaś wtedy po parku słuchając One Direction, a dokładnie Forever Young. Usiadłaś na ławce i zaczęłaś podśpiewywać piosenkę pod nosem. Nie zauważyłaś, że obok Ciebie siedzi jakiś nieznajomy chłopak przysłuchujący się Tobie.
- Masz bardzo ładny głos. odparł. Podskoczyłaś. Odwróciłaś głowę w jego stronę.
- Boże, ale mnie wystraszyłeś. powiedziałaś wyjmując słuchawki. - A tak po za tym mówiłeś coś? Słuchałam, no i wiesz... nie słyszałam. uśmiechnęłaś się lekko .
- Mówiłem, że masz ładny głos. odwzajemnił twój uśmiech. - A tak po za tym czego słuchałaś?
- Dziękuję. spuściłaś głowę, a twoje poliki oblała fala ciepła. - One Direction. Kocham ich. Są świetni. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- O miło mi. Widzę, że fanka. spojrzałaś na niego z wytrzeszczonymi oczami. Dopiero teraz dostrzegłaś te `loczki`, te oczy. Matko... Przecież, to był Harry Styles ! Przeklęłaś w myślach. Jak mogłaś go nie poznać ?!
- O Jezu... To ty.
- Tak, ja .
- Jak mi wstyd... nie poznałam cię. zgarnęłaś nerwowo grzywkę do tyłu.
- Ej, ale nie będziesz krzyczeć co nie ? spojrzał na Ciebie lekko wystraszony.
- Nie.. Nie należę do tych psycho fanek. zaśmiałaś się .
- To dobrze ... .
- No, a tak na marginesie jestem ( T.I. ).
przegadaliście jeszcze dobre 4 godziny. Bardzo dużo się o sobie dowiedzieliście. Ty opowiedziałaś mu o swojej rodzinie, a on o zespole karierze itd... . Zaproponował jutro spotkanie u niego. Zgodziłaś się bez wahania. Odprowadził Cię pod same drzwi twojego domu, a na pożegnanie dał buziaka w polik. Dałaś mu jeszcze swój numer telefonu i cała w skowronkach poszłaś do swojego pokoju. W pewnym momencie dostałaś sms' a od nieznanego nr.
` Cześć. Przyjadę po ciebie jutro o 11, może być ? Harry. xx. `. Od razu odpisałaś :
` Hej. : ) . Pewnie, im wcześniej tym lepiej. ( T.I. ).xx `
Postanowiłaś położyć się już spać, aby jutro być wypoczęta. Nie przebierając się nawet przykryłaś się kołdrą i zasnęłaś w objęciach morfeusza ...
* Następnego dnia ... .
Obudziłaś się o 9. O dziwo wstałaś bezproblemowo, co było do Ciebie nie podobne. Zeszłaś na dół, na śniadanie postanowiłaś zjeść płatki z mlekiem. Wyjęłaś miskę wsypałaś do niej czekoladowe kulki i zalałaś je `białym płynem`. Po skończonym posiłku, poszłaś do siebie do pokoju. Z szafy wyjęłaś krótkie jeansowe spodenki z flagą Ameryki, białą, zwiewną koszulkę i białe vansy. Wzięłaś ubrania i poszłaś wziąć szybki prysznic. Następnie ubrałaś się, rozczesałaś włosy i krótko mówiąc wykonałaś `poranną toaletę` . Ponownie zeszłaś na dół. Było za 5, 11. Strasznie się denerwowałaś, w końcu już niedługo miałaś poznać swoich idoli. Rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Pośpiesznie podeszłaś do nich i otworzyłaś je. W progu stanął Harry. Uśmiechnęłaś się szeroko:
- Hej .
- Cześć, to jak gotowa ?
- Jak jeszcze nigdy. odpowiedziałaś i wyszłaś zamykając za sobą drzwi. Na miejscu byliście po jakiś 15 minutach . Do domu chłopaków nie było, aż tak daleko. Weszliście do środka i poszliście do salonu. Na kanapie siedziała pozostała 4 . Harry odchrząkną i w tym momencie ich spojrzenia powędrowały w waszym kierunku.
- A więc to ty zawróciłaś w głowie naszemu Harremu. uśmiechnął się promiennie Louis. - Wczoraj buzia mu się nie zamykała. Opowiadał jaka to jesteś cu... nie dokończył, ponieważ podszedł do niego loczek i zasłonił mu usta dłonią . Tomlinson ugryzł go, a ten od razu zabrał rękę z jego buzi. Z obecnej sytuacji skorzystał Niall. Popchnął Harrego prosto na Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry.
- No całuj ! Krzyknął Horanek, a on nieśmiało musnął twoje wargi. - I.... ponaglał go blondyn.
- Wiem, że to trochę wcześnie, ale jeśli nie powiem Ci teraz to te głąby nie dadzą mi spokoju. No więc... Kocham Cię i chcę żebyś ze mną była.. spuścił głowę . Ty tylko złapałaś go za brodę i unosząc jego głowę ponownie złączyłaś wasze usta. Chłopcy zaczęli bić wam brawo i gratulować. Od tej pory już zawsze byliście razem. ♥
-----------------------------------------------------------------------------------
~ To już koniec imagina, no ale ...
Harry ! Spokojnie . : 3
~ Więc tego imagina kompletnie spieprzyłam, nie jestem z niego zadowolona.... ale niech będzie. Dzisiaj dodam jakieś komiksy czy cuś. : d
Przepraszam za błędy ! .
wtorek, 28 sierpnia 2012
Zayn.
Z Zayn' em dla Blanki . : 3
Mieszkasz w Londynie w jednym domu wraz z One Direction. Znacie się już od 2 lat i bardzo się zaprzyjaźniliście, jednak ostatnio do Zayna zaczynasz czuć coś więcej niż tylko przyjaźń. Oczywiście nie powiedziałaś mu o tym, ponieważ bałaś się że on nie czuję tego co ty. Wie o tym tylko Harry. Pomaga Ci jak tylko może. ... Ty coraz bardziej zamykasz się w sobie, praktycznie cały czas siedzisz u siebie w pokoju. Serce Ci pęka gdy widzisz JEGO z inną. W końcu przestałaś w ogóle wychodzić, odzywać się, jeść... Całe dnie siedziałaś skulona na łóżku i płakałaś. Harry cały czas był przy tobie i starał się pomóc. Jednak widząc, że nie poprawia ci się, a wręcz pogarsza nie wytrzymał i postanowił iść `pogadać` z Zaynem. Siedział na kanapie w salonie.... Styles podszedł do niego i zaczął się drzeć :
- To wszystko twoja wina !
- Ale wyluzuj... o co ci chodzi ? spytał zdziwiony zachowaniem przyjaciela.
- Blanka... Ona przez ciebie się taka zrobiła ! To już nie ta sama tętniąca życiem dziewczyna !
- Ale jak... moja wina, co ja zrobiłem ?
Harry parsknął z irytacją :
- Jak to kurwa nie wiesz ? Ty serio jesteś taki ślepy nie widzisz jak ona na Ciebie patrzyła !? Zakochała się w Tobie, ale bała ci się powiedzieć, jednaj nieświadomie dawała Ci znaki. Jaki ty ślepy.... . cały czas zabijał go wzrokiem. Kiedy oni kłócili się ty akurat schodziłaś po schodach, jednak postanowiłaś się zatrzymać i posłuchać o co te krzyki.
- Serio ? Ja.... ja też ją kocham. powiedział zrezygnowany . - Nie wiedziałem jak jej to powiedzieć, wiesz, że nie jestem najlepszy w te klocki. ... Dlatego sprowadzałem te wszystkie dziewczyny. Myślałem, że zapomnę o niej, że znajdę jakiejś jej cechy w nich. Ale zamiast zapomnieć... ja zakochiwałem się w niej coraz bardziej.... Wtedy stanęłaś w drzwiach do salonu z wytrzeszczonymi oczami. Wzrok chłopaków powędrował w twoim kierunku. Speszona uciekłaś z powrotem na górę i trzasnęłaś drzwiami.
- Idź do niej . powiedział łagodnym głosem Harry. Zayn tylko kiwnął głową i ruszył w kierunku twojego pokoju. Uchylił lekko drzwi i wszedł .
- Mogę ?
- I tak już wszedłeś więc zostań. mruknęłaś .
- Słuchaj... Ja już wiem o wszystkim. Położył się obok Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry. Mogłaś poczuć jego ciepły oddech na swoim policzku.
- I chcę żebyś wiedziała, że ja czuję to samo. powiedział patrząc ci w oczy.. a po chwili zbliżył się do ciebie i pocałował cię . Odwzajemniłaś oczywiście pocałunek . Kiedy odsunął się kontynuował to co zaczął .
- Bądź ze mną. Obiecuję, że już nigdy, przenigdy cię nie zranię. Ty tylko kiwnęłaś głową na tak i ponownie złączyłaś wasze usta w namiętnym pocałunku. Po chwili obaj zasnęliście wtuleni w siebie. Od tej chwili byliście nie rozłączni...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Mieszkasz w Londynie w jednym domu wraz z One Direction. Znacie się już od 2 lat i bardzo się zaprzyjaźniliście, jednak ostatnio do Zayna zaczynasz czuć coś więcej niż tylko przyjaźń. Oczywiście nie powiedziałaś mu o tym, ponieważ bałaś się że on nie czuję tego co ty. Wie o tym tylko Harry. Pomaga Ci jak tylko może. ... Ty coraz bardziej zamykasz się w sobie, praktycznie cały czas siedzisz u siebie w pokoju. Serce Ci pęka gdy widzisz JEGO z inną. W końcu przestałaś w ogóle wychodzić, odzywać się, jeść... Całe dnie siedziałaś skulona na łóżku i płakałaś. Harry cały czas był przy tobie i starał się pomóc. Jednak widząc, że nie poprawia ci się, a wręcz pogarsza nie wytrzymał i postanowił iść `pogadać` z Zaynem. Siedział na kanapie w salonie.... Styles podszedł do niego i zaczął się drzeć :
- To wszystko twoja wina !
- Ale wyluzuj... o co ci chodzi ? spytał zdziwiony zachowaniem przyjaciela.
- Blanka... Ona przez ciebie się taka zrobiła ! To już nie ta sama tętniąca życiem dziewczyna !
- Ale jak... moja wina, co ja zrobiłem ?
Harry parsknął z irytacją :
- Jak to kurwa nie wiesz ? Ty serio jesteś taki ślepy nie widzisz jak ona na Ciebie patrzyła !? Zakochała się w Tobie, ale bała ci się powiedzieć, jednaj nieświadomie dawała Ci znaki. Jaki ty ślepy.... . cały czas zabijał go wzrokiem. Kiedy oni kłócili się ty akurat schodziłaś po schodach, jednak postanowiłaś się zatrzymać i posłuchać o co te krzyki.
- Serio ? Ja.... ja też ją kocham. powiedział zrezygnowany . - Nie wiedziałem jak jej to powiedzieć, wiesz, że nie jestem najlepszy w te klocki. ... Dlatego sprowadzałem te wszystkie dziewczyny. Myślałem, że zapomnę o niej, że znajdę jakiejś jej cechy w nich. Ale zamiast zapomnieć... ja zakochiwałem się w niej coraz bardziej.... Wtedy stanęłaś w drzwiach do salonu z wytrzeszczonymi oczami. Wzrok chłopaków powędrował w twoim kierunku. Speszona uciekłaś z powrotem na górę i trzasnęłaś drzwiami.
- Idź do niej . powiedział łagodnym głosem Harry. Zayn tylko kiwnął głową i ruszył w kierunku twojego pokoju. Uchylił lekko drzwi i wszedł .
- Mogę ?
- I tak już wszedłeś więc zostań. mruknęłaś .
- Słuchaj... Ja już wiem o wszystkim. Położył się obok Ciebie. Wasze twarze dzieliły milimetry. Mogłaś poczuć jego ciepły oddech na swoim policzku.
- I chcę żebyś wiedziała, że ja czuję to samo. powiedział patrząc ci w oczy.. a po chwili zbliżył się do ciebie i pocałował cię . Odwzajemniłaś oczywiście pocałunek . Kiedy odsunął się kontynuował to co zaczął .
- Bądź ze mną. Obiecuję, że już nigdy, przenigdy cię nie zranię. Ty tylko kiwnęłaś głową na tak i ponownie złączyłaś wasze usta w namiętnym pocałunku. Po chwili obaj zasnęliście wtuleni w siebie. Od tej chwili byliście nie rozłączni...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
~ Koniec ! No to z kim następną, hm ? : 3
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
krótkie komiksy.
~ hehesz, dzisiaj to już 3- cia notka , o lol . xd . No, ale ok .
1. Ty- Lou, nudzi mi się, poróbmy coś.
Lou *
Ty- Lou....
* Nie dokończyłaś, ponieważ Louis przerzucił Cię przez ramię i zaniósł do sypialni, gdzie spędziliście upojną noc. ♥
2. Harry- No, ale czemu nie mogę wziąć ze sobą Larrego ?!
Ty- Haroldzie, nie będziemy brać ze sobą kota na wakacje !
Harry - No, ale ...
Zayn - ( T.I ) .
Niall - No chyba, że tak. MYJ SIĘ SPOKOJNIE SKARBIE, POCZEKAM !
Zayn - Co za chłopak .
4. * Jesteś w kuchni i właśnie gotujesz zupę dla chłopaków gdy przychodzi do Ciebie Liam.
Li : Pomóc ci jakoś ?
Ty : Możesz wziąć te łyżki i ...
Li: CO ?!
Ty : Dobra Li, zamówimy pizze ...
5. Ty : ZAYN ! OBIECAŁEŚ, ŻE JUŻ NIE BĘDZIESZ PALIŁ !
* siadasz obrażona na kanapie .
Zayn : Przepraszam kochanie już nie będę .
* Klęka przed tobą +
Ty : No dobrze ... Wygrałeś .
Zayn :
Ja zawsze wygrywam ! : D
* i pocałował cię .
-------------------------------------------------------------------------------------------
KONIEC NA DZIŚ ! : 3
1. Ty- Lou, nudzi mi się, poróbmy coś.
Lou *
Ty- Lou....
* Nie dokończyłaś, ponieważ Louis przerzucił Cię przez ramię i zaniósł do sypialni, gdzie spędziliście upojną noc. ♥
2. Harry- No, ale czemu nie mogę wziąć ze sobą Larrego ?!
Ty- Haroldzie, nie będziemy brać ze sobą kota na wakacje !
Harry - No, ale ...
Ty - No dobra ... wygrałeś . !
Harry :
![]() |
3. Niall - Zayn debilu wyłaź w końcu z tej łazienki !
Zayn - Hej stary .
Niall : Skoro ty jesteś tu, to kto jest w łazience.?
Zayn - ( T.I ) .
Niall - No chyba, że tak. MYJ SIĘ SPOKOJNIE SKARBIE, POCZEKAM !
Zayn - Co za chłopak .
4. * Jesteś w kuchni i właśnie gotujesz zupę dla chłopaków gdy przychodzi do Ciebie Liam.
Li : Pomóc ci jakoś ?
Ty : Możesz wziąć te łyżki i ...
Li: CO ?!
Ty : Dobra Li, zamówimy pizze ...
5. Ty : ZAYN ! OBIECAŁEŚ, ŻE JUŻ NIE BĘDZIESZ PALIŁ !
* siadasz obrażona na kanapie .
Zayn : Przepraszam kochanie już nie będę .
* Klęka przed tobą +
Ty : No dobrze ... Wygrałeś .
Zayn :
Ja zawsze wygrywam ! : D
* i pocałował cię .
-------------------------------------------------------------------------------------------
KONIEC NA DZIŚ ! : 3
Niall. cz.II
NIALL CZ. II . :
Następnego dnia obudziłaś się około 10. O dziwo wstałaś bezproblemowo i cała w skowronkach zeszłaś na śniadanie. Twój entuzjazm zauważyła Isabella.
- O, a co ty dzisiaj taka wesolutka ? spytała podając ci jajecznicę .
- Hm, a tak jakoś. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- No dobrze, dobrze. Nie wnikam. zaśmiała się. - Mam nadzieję, że dzisiaj o 18 nie masz żadnych planów ...
- Nie, nie mam. O 14 wychodzę to do 18 powinnam wrócić, a co ? spojrzałaś na ciotkę unosząc pytająco prawą brew.
- Zaprosiłam naszych sąsiadów na kolację .
- Aha, spoko. skończyłaś jeść, a talerz włożyłaś do zmywarki, po czym poszłaś do siebie i włączyłaś laptopa, którego wzięłaś ze sobą z Polski. Sprawdziłaś Twittera i Facebooka. Nic ciekawego się nie działo. Na Facebook' u popisałaś ze znajomymi z Polski i około 13 wyłączyłaś komputer i zaczęłaś się szykować. Z szafy wyjęłaś koszulkę, miętowe rurki, granatową marynarkę z podwijanymi rękawami i do tego czarne szpilki. Wzięłaś szybki prysznic, umalowałaś się, założyłaś wcześniej naszykowane rzeczy i wyszłaś. Niall już na Ciebie czekał. W ręku trzymał bukiet białych tulipanów. Podeszłaś do niego, a on na powitanie pocałował cię w policzek i podał kwiaty .
- Dziękuję, nie musiałeś. czułaś jak twoje poliki oblały rumieńce .
- Słodko wyglądasz jak się rumienisz.
- Gdzie idziemy ?
- Przejdziemy się po parku, co ty na to ?
- Okej. uśmiechnęłaś się szeroko i ruszyliście przed siebie. Zauważyłaś, że Niall próbuje złapać cię za rękę. Od początku spotkania jakoś się denerwował. Widząc jak biedak `męczy się` sama ujęłaś jego dłoń i spojrzałaś na niego. Na jego twarzy zagościł promienny uśmiech. Postanowiliście zrobić sobie `przystanek` przy fontannie. Usiedliście na brzegu murku co chwila nieśmiało spoglądając na siebie. Nagle Niall wstał. Był jeszcze bardziej zdenerwowany niż na początku.
- Dobra, ja już nie mogę ! Odkąd tylko cię zobaczyłem, poczułem coś, czego do tej pory nie znałem. Ja po prostu... Kocham Cię ! ostatnie słowa mocno zaakcentował, wręcz wykrzyczał. Ty siedziałaś i patrzyłaś na niego z otwartą buzią. Niall tylko westchnął.
- Rozumiem, że .... to pewnie dla Ciebie za wcześnie i .... i ... nie czujesz tego co ja. spuścił zrezygnowany głowę, a ty wstałaś i podeszłaś do niego. Chwyciłaś go za brodę i `podniosłaś` mu głowę tak by patrzył ci prosto w oczy.
- Niall... Ja od zawsze Cię kochałam. W zespole byłeś moim ulubieńcem, ale ja i tak kochałam Cię nie jako tego sławnego Horana , tylko jako normalnego chłopaka. uśmiechnęłaś się lekko, a on odwzajemnił twój uśmiech. Pocałował Cię czule .
- Czyli uczynisz mi ten zaszczyt i będziesz moją dziewczyną ? ty tylko kiwnęłaś głową i powiedziałaś bezgłośne tak i ponownie pocałowałaś go. Poszliście do Ciebie, kompletnie zapomniałaś o kolacji, było już 15 po 18. Kiedy byliście już na miejscu przywitała was jakaś nieznajoma kobieta, bynajmniej dla ciebie .
- Mama ?! zdziwił się Niall . Wtedy weszła twoja ciocia i zaśmiała się .
- Widzę, że wy już się znacie ja pogadam sobie na dole z mamą Niall' a, a wy idźcie do góry gołąbeczki . uśmiechnęła się lekko .
- Hmm.. A może poszlibyśmy do mnie i zapoznałbym Cię z chłopakami ? kiwnęłaś głową na tak i wyszliście. Uprzedziliście, twoją ciocie że możesz nie wrócić na noc. Po chwili byliście już w domu 1D . Chłopcy od razu cię zaakceptowali i polubili.
* Nadal jesteś z Niall' em. Mieszkasz w jednym domu razem z zespołem. Trzy miesiące temu odbył się ślub twój i Nialla. Jesteś w 2 miesiącu ciąży. Niall jest bardzo dumny z tego że zostanie ojcem, a reszta zespołu.... wujkami . Postanowiliście, że córeczkę nazwiecie Julka, a jeśli urodzi się synek będzie miał na imię Larry . < 3
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Następnego dnia obudziłaś się około 10. O dziwo wstałaś bezproblemowo i cała w skowronkach zeszłaś na śniadanie. Twój entuzjazm zauważyła Isabella.
- O, a co ty dzisiaj taka wesolutka ? spytała podając ci jajecznicę .
- Hm, a tak jakoś. powiedziałaś z bananem na twarzy.
- No dobrze, dobrze. Nie wnikam. zaśmiała się. - Mam nadzieję, że dzisiaj o 18 nie masz żadnych planów ...
- Nie, nie mam. O 14 wychodzę to do 18 powinnam wrócić, a co ? spojrzałaś na ciotkę unosząc pytająco prawą brew.
- Zaprosiłam naszych sąsiadów na kolację .
- Aha, spoko. skończyłaś jeść, a talerz włożyłaś do zmywarki, po czym poszłaś do siebie i włączyłaś laptopa, którego wzięłaś ze sobą z Polski. Sprawdziłaś Twittera i Facebooka. Nic ciekawego się nie działo. Na Facebook' u popisałaś ze znajomymi z Polski i około 13 wyłączyłaś komputer i zaczęłaś się szykować. Z szafy wyjęłaś koszulkę, miętowe rurki, granatową marynarkę z podwijanymi rękawami i do tego czarne szpilki. Wzięłaś szybki prysznic, umalowałaś się, założyłaś wcześniej naszykowane rzeczy i wyszłaś. Niall już na Ciebie czekał. W ręku trzymał bukiet białych tulipanów. Podeszłaś do niego, a on na powitanie pocałował cię w policzek i podał kwiaty .
- Dziękuję, nie musiałeś. czułaś jak twoje poliki oblały rumieńce .
- Słodko wyglądasz jak się rumienisz.
- Gdzie idziemy ?
- Przejdziemy się po parku, co ty na to ?
- Okej. uśmiechnęłaś się szeroko i ruszyliście przed siebie. Zauważyłaś, że Niall próbuje złapać cię za rękę. Od początku spotkania jakoś się denerwował. Widząc jak biedak `męczy się` sama ujęłaś jego dłoń i spojrzałaś na niego. Na jego twarzy zagościł promienny uśmiech. Postanowiliście zrobić sobie `przystanek` przy fontannie. Usiedliście na brzegu murku co chwila nieśmiało spoglądając na siebie. Nagle Niall wstał. Był jeszcze bardziej zdenerwowany niż na początku.
- Dobra, ja już nie mogę ! Odkąd tylko cię zobaczyłem, poczułem coś, czego do tej pory nie znałem. Ja po prostu... Kocham Cię ! ostatnie słowa mocno zaakcentował, wręcz wykrzyczał. Ty siedziałaś i patrzyłaś na niego z otwartą buzią. Niall tylko westchnął.
- Rozumiem, że .... to pewnie dla Ciebie za wcześnie i .... i ... nie czujesz tego co ja. spuścił zrezygnowany głowę, a ty wstałaś i podeszłaś do niego. Chwyciłaś go za brodę i `podniosłaś` mu głowę tak by patrzył ci prosto w oczy.
- Niall... Ja od zawsze Cię kochałam. W zespole byłeś moim ulubieńcem, ale ja i tak kochałam Cię nie jako tego sławnego Horana , tylko jako normalnego chłopaka. uśmiechnęłaś się lekko, a on odwzajemnił twój uśmiech. Pocałował Cię czule .
- Czyli uczynisz mi ten zaszczyt i będziesz moją dziewczyną ? ty tylko kiwnęłaś głową i powiedziałaś bezgłośne tak i ponownie pocałowałaś go. Poszliście do Ciebie, kompletnie zapomniałaś o kolacji, było już 15 po 18. Kiedy byliście już na miejscu przywitała was jakaś nieznajoma kobieta, bynajmniej dla ciebie .
- Mama ?! zdziwił się Niall . Wtedy weszła twoja ciocia i zaśmiała się .
- Widzę, że wy już się znacie ja pogadam sobie na dole z mamą Niall' a, a wy idźcie do góry gołąbeczki . uśmiechnęła się lekko .
- Hmm.. A może poszlibyśmy do mnie i zapoznałbym Cię z chłopakami ? kiwnęłaś głową na tak i wyszliście. Uprzedziliście, twoją ciocie że możesz nie wrócić na noc. Po chwili byliście już w domu 1D . Chłopcy od razu cię zaakceptowali i polubili.
* Nadal jesteś z Niall' em. Mieszkasz w jednym domu razem z zespołem. Trzy miesiące temu odbył się ślub twój i Nialla. Jesteś w 2 miesiącu ciąży. Niall jest bardzo dumny z tego że zostanie ojcem, a reszta zespołu.... wujkami . Postanowiliście, że córeczkę nazwiecie Julka, a jeśli urodzi się synek będzie miał na imię Larry . < 3
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Konieeeeec. ! x d . Z kim następny imagin ? : D .
Dzisiaj dam jeszcze komiksy jakieś, bo mi się nudzi. XD
Dzisiaj dam jeszcze komiksy jakieś, bo mi się nudzi. XD
Powitanie + imagin z Niallem.
~ Hej . Na tym blogu bd pisała przeróżne imaginy. Tak... `brałam i rwałam` się do pisania opowiadania... jednak nic z tego nie wyszło, mam nadzieję, że teraz będzie inaczej. Pozdrawiam !
-----------------------------------------------------------------------------------
IMAGIN Z NIALLEM ( cz. I ) . :
W końcu nadszedł długo oczekiwany przez Ciebie okres wakacyjny. Tego roku miałaś polecieć do Londynu na całe 2 miesiące do swojej ciotki. Cieszyłaś się jak nigdy w życiu, byłaś Directionerką, marzyłaś o tym by spotkać kiedyś swoich idoli, a w Londynie było to najbardziej prawdopodobne. (...)
* Dzień wyjazdu...
Spakowana byłaś już od jakiegoś tygodnia, aż w końcu nadszedł ten długo oczekiwany przez Ciebie dzień. Twój tata zniósł twoje walizki na dół, po czym zaniósł je do bagażnika. Ty w tym czasie żegnałaś się z mamą. Ta rozpłakała się .
- Mamo, jadę tylko na dwa miesiące, a do tego nie będę tam sama ! powiedziałaś przytulając ją. Po 10 minutach byłaś już w drodze na lotnisko. Na miejscu byliście po około 20 minutach. Pożegnałaś się z ojcem i poszłaś na odprawę. Ani się obejrzałaś, a byłaś już w samolocie. Założyłaś słuchawki i puściłaś swój ulubiony utwór One Direction- Forever Young. Nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś. (..) Obudziła Cię Stewardesa informując iż już lądujecie i należy zapiąć pasy. Też tak zrobiłaś... Po chwili wyszłaś z samolotu i zaczęłaś się rozglądać za twoją ciocią, Isabellą. Gdy w końcu ją zauważyłaś, podbiegłaś do niej i rzuciłaś jej się na szyję.
- Ale wyrosłaś i wyładniałaś mi dziewczyno . powiedziała do Ciebie pełna zachwytu ciotka . Po 20 minutach odebrałaś walizki i ruszyliście do domu Isabelli. Zza okna samochodu podziwiałaś widoki, które aż zapierały dech w piersiach. Przejeżdżaliście niedaleko Big Bena, widziałaś London Eye i Tower Bridge. W końcu zatrzymaliście się przy dużym, białym domu. wyszłaś z uśmiechem na twarzy, ciocia pomogła ci z walizkami, a gdy byłyście już w środku zaprowadziła Cię do twojego tymczasowego pokoju. `Rzuciłaś` bagaż na łóżko i zeszłaś na dół gdzie czekała już na ciebie ciocia z talerzem kanapek i szklanką ciepłej herbaty.
- Mam dla ciebie niespodziankę . uśmiechnęła się do Ciebie Bella.
- Jaką ?
- Dowiesz się w swoim czasie.
wywróciłaś tylko oczami. Bardzo chciałaś wiedzieć co wykombinowała twoja ukochana ciocia. Po zjedzonym posiłku postanowiłaś wybrać się na spacer do pobliskiego parku. Założyłaś na nogi czerwone HD i wyszłaś. ( ... ) . Usiadłaś na jednej z ławek . Włożyłaś słuchawki do uszu i puściłaś One Direction- One thing. W pewnym momencie ktoś zajął miejsce obok Ciebie. Spojrzałaś ukradkiem na nieznajomego. Miał kaptur na głowie, ręce w kieszeni, a na nosie okulary przeciwsłoneczne. Odwrócił głowę w twoją stronę.
- Hej .
- Cześć. odpowiedziałaś nieśmiało.
- Co tu robisz, no wiesz... tak sama ?
- Siedzę. Przyjechałam tu na wakacje .
- Rozumiem. Może oprowadzić Cię po okolicy ?
- No nie wiem... nie znam Cię.
- W takim razie poznamy się. Jestem Niall. uśmiechnął się .
- ( T.I ) . Miło mi. No to możemy iść .
Poszliście na London Eye, potem oprowadził Cię jeszcze po najciekawszych miejscach w Londynie. Dużo dowiedzieliście się o sobie... Niestety, zrobiło się już późno i musiałaś wracać. Niall odprowadził Cię pod same drzwi .
- Dałabyś mi swój numer telefonu ? Bardzo miło mi się z Tobą rozmawiało.
- Pewnie. uśmiechnęłaś się i podałaś mu ciąg liczb. Wtedy chłopak zdjął kaptur i okulary. Uśmiechnął się i odszedł, a ty stałaś jak wryta... Boże, przecież to był Niall Horan ! Debilka ! Jak mogłaś go nie poznać ?! skarciłaś się w myślach i zrezygnowana weszłaś do domu i od razu poszłaś do swojego pokoju.... Około 23 dostałaś sms' a od nieznanego numeru :
` Cześć, to ja Niall. Mam nadzieję, że Cię nie obudziłem. Spotkamy się jutro o 14, w tym samym miejscu co dziś? Dobranoc. xx ` . Od razu, nie zwlekając ani chwili dłużej, odpisałaś mu:
` Hej, nie jeszcze nie spałam. : ) . Oczywiście, możemy się spotkać. To do zobaczenia i dobrej nocy. ( T.I ) xx ` . Nie mogłaś się powstrzymać i pisnęłaś, następnie `rzuciłaś` się na łóżku i zasnęłaś w objęciach morfeusza.
----------------------------------------------------------------------------------------------
~ No to by było na tyle . Dzisiaj może, powtarzam może dodam II część. : )
-----------------------------------------------------------------------------------
IMAGIN Z NIALLEM ( cz. I ) . :
W końcu nadszedł długo oczekiwany przez Ciebie okres wakacyjny. Tego roku miałaś polecieć do Londynu na całe 2 miesiące do swojej ciotki. Cieszyłaś się jak nigdy w życiu, byłaś Directionerką, marzyłaś o tym by spotkać kiedyś swoich idoli, a w Londynie było to najbardziej prawdopodobne. (...)
* Dzień wyjazdu...
Spakowana byłaś już od jakiegoś tygodnia, aż w końcu nadszedł ten długo oczekiwany przez Ciebie dzień. Twój tata zniósł twoje walizki na dół, po czym zaniósł je do bagażnika. Ty w tym czasie żegnałaś się z mamą. Ta rozpłakała się .
- Mamo, jadę tylko na dwa miesiące, a do tego nie będę tam sama ! powiedziałaś przytulając ją. Po 10 minutach byłaś już w drodze na lotnisko. Na miejscu byliście po około 20 minutach. Pożegnałaś się z ojcem i poszłaś na odprawę. Ani się obejrzałaś, a byłaś już w samolocie. Założyłaś słuchawki i puściłaś swój ulubiony utwór One Direction- Forever Young. Nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś. (..) Obudziła Cię Stewardesa informując iż już lądujecie i należy zapiąć pasy. Też tak zrobiłaś... Po chwili wyszłaś z samolotu i zaczęłaś się rozglądać za twoją ciocią, Isabellą. Gdy w końcu ją zauważyłaś, podbiegłaś do niej i rzuciłaś jej się na szyję.
- Ale wyrosłaś i wyładniałaś mi dziewczyno . powiedziała do Ciebie pełna zachwytu ciotka . Po 20 minutach odebrałaś walizki i ruszyliście do domu Isabelli. Zza okna samochodu podziwiałaś widoki, które aż zapierały dech w piersiach. Przejeżdżaliście niedaleko Big Bena, widziałaś London Eye i Tower Bridge. W końcu zatrzymaliście się przy dużym, białym domu. wyszłaś z uśmiechem na twarzy, ciocia pomogła ci z walizkami, a gdy byłyście już w środku zaprowadziła Cię do twojego tymczasowego pokoju. `Rzuciłaś` bagaż na łóżko i zeszłaś na dół gdzie czekała już na ciebie ciocia z talerzem kanapek i szklanką ciepłej herbaty.
- Mam dla ciebie niespodziankę . uśmiechnęła się do Ciebie Bella.
- Jaką ?
- Dowiesz się w swoim czasie.
wywróciłaś tylko oczami. Bardzo chciałaś wiedzieć co wykombinowała twoja ukochana ciocia. Po zjedzonym posiłku postanowiłaś wybrać się na spacer do pobliskiego parku. Założyłaś na nogi czerwone HD i wyszłaś. ( ... ) . Usiadłaś na jednej z ławek . Włożyłaś słuchawki do uszu i puściłaś One Direction- One thing. W pewnym momencie ktoś zajął miejsce obok Ciebie. Spojrzałaś ukradkiem na nieznajomego. Miał kaptur na głowie, ręce w kieszeni, a na nosie okulary przeciwsłoneczne. Odwrócił głowę w twoją stronę.
- Hej .
- Cześć. odpowiedziałaś nieśmiało.
- Co tu robisz, no wiesz... tak sama ?
- Siedzę. Przyjechałam tu na wakacje .
- Rozumiem. Może oprowadzić Cię po okolicy ?
- No nie wiem... nie znam Cię.
- W takim razie poznamy się. Jestem Niall. uśmiechnął się .
- ( T.I ) . Miło mi. No to możemy iść .
Poszliście na London Eye, potem oprowadził Cię jeszcze po najciekawszych miejscach w Londynie. Dużo dowiedzieliście się o sobie... Niestety, zrobiło się już późno i musiałaś wracać. Niall odprowadził Cię pod same drzwi .
- Dałabyś mi swój numer telefonu ? Bardzo miło mi się z Tobą rozmawiało.
- Pewnie. uśmiechnęłaś się i podałaś mu ciąg liczb. Wtedy chłopak zdjął kaptur i okulary. Uśmiechnął się i odszedł, a ty stałaś jak wryta... Boże, przecież to był Niall Horan ! Debilka ! Jak mogłaś go nie poznać ?! skarciłaś się w myślach i zrezygnowana weszłaś do domu i od razu poszłaś do swojego pokoju.... Około 23 dostałaś sms' a od nieznanego numeru :
` Cześć, to ja Niall. Mam nadzieję, że Cię nie obudziłem. Spotkamy się jutro o 14, w tym samym miejscu co dziś? Dobranoc. xx ` . Od razu, nie zwlekając ani chwili dłużej, odpisałaś mu:
` Hej, nie jeszcze nie spałam. : ) . Oczywiście, możemy się spotkać. To do zobaczenia i dobrej nocy. ( T.I ) xx ` . Nie mogłaś się powstrzymać i pisnęłaś, następnie `rzuciłaś` się na łóżku i zasnęłaś w objęciach morfeusza.
----------------------------------------------------------------------------------------------
~ No to by było na tyle . Dzisiaj może, powtarzam może dodam II część. : )
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















